Ekspert o nastrojach Polaków ws. Ukrainy. "Efekt Trumpa"

polsatnews.pl 2 godzin temu

Dr Bartłomiej Gajos z Centrum Jaroszewskiego przeanalizował spadek poparcia Polaków dla akcesji Ukrainy do struktur międzynarodowych. Ekspert wskazał na "efekt Donalda Trumpa" i sceptycyzm co do możliwości zwycięstwa Ukrainy w wojnie z Rosją. Jak nadmienił, mimo spadku poparcia wśród Polaków, Ukraińcy przyczyniają się do poprawy polskiej gospodarki.

Polsat News
Dr Bartłomiej Gajos o nastrojach Polaków wobec wojny w Ukrainie

Dr Bartłomiej Gajos z Centrum Jaroszewskiego analizował na antenie Polsat News nastroje społeczne wśród Polaków. Ekspert przytoczył kwestię akcesji Ukrainy do struktur międzynarodowych.

ZOBACZ: Rosjanie wprost o swoich celach. Głos Kremla w rocznicę napaści

Dr Gajos zauważył, iż choć wciąż jesteśmy w czołówce państw popierających te dążenia, widoczna jest tendencja spadkowa. Według eksperta najważniejszy jest tu "efekt Donalda Trumpa" oraz deklaracje dotyczące pomocy wojskowej. Jak zaznaczył, chodzi o "element, iż Ukraina dołączy do NATO albo wygra wojnę, co rozumiemy jako odzyskanie granic z 1991 roku".

- Wydaje mi się jednak, iż w to nie wierzymy. Ten element polityki prowadzonej przez Donalda Trumpa, taki egoistyczny, wpływa na naszą percepcję, bo my podskórnie czujemy, iż happy end wojny dla Ukraińców jest mało możliwy - mówił.

Relacje polsko-ukraińskie. Ekspert o "anomalii nie do utrzymania"

Odnosząc się do ogólnego stosunku do konfliktu, dr Gajos podkreślił, iż początkowy entuzjazm był "anomalią nie do utrzymania". To - jak stwierdził - polskie powstanie pomocowe wygasa, a im dłużej trwa wojna i im mniej sprzyja Ukrainie międzynarodowa koniunktura dyplomatyczna, tym bardziej stajemy się sceptyczni.

ZOBACZ: Zełenski w czwartą rocznicę wybuchy wojny. "Ukraina obroniła niepodległość. Putin nie złamał narodu"

Ekspert przytoczył również kwestie historyczne. - Oczekujemy, żeby Ukraina przeprowadziła ekshumacje i nie rozumiemy, dlaczego na te ekshumacje się nie godzi - mówił. Jak podkreślił, sytuację komplikuje fakt, iż napływ Ukraińców stał się elementem polityki wewnętrznej, co było widać w kampanii prezydenckiej.

WIDEO: Zmiana nastrojów Polaków wobec Ukrainy. "Efekt Trumpa"

W kwestiach gospodarczych dr Gajos odniósł się do statystyki, iż 56 proc. Polaków uważa, iż uchodźcy powinni powrócić na Ukrainę po zakończeniu wojny. Ekspert ocenił to krytycznie.

Ukraińcy powinni wrócić do kraju? "Trudno wytłumaczalne"

- To jest trudno wytłumaczalne na poziomie gospodarczym. Gdyby zapytać tych małych i średnich przedsiębiorców, to myślę, iż nie byliby zgodni z tym wszystkim. Patrząc na dane ZUS, jak dużo Polska przeznacza na 800+ i jednocześnie jak duży jest wkład Ukraińców do polskiej gospodarki, no to te zyski są ewidentnie po stronie Ukraińców - to znaczy oni dokładają się cały czas do wzrostu gospodarczego - podkreślał.

ZOBACZ: Ukraina w Unii Europejskiej? Polacy stawiają warunki

Mimo iż - jak zaznaczył - z perspektywy demograficznej negatywne emocje są nieracjonalne, dr Gajos dostrzegł ich źródła. Wskazał na ogromny wpływ rosyjskiej dezinformacji, zaznaczając jednak, iż nie wszystko jest jej dziełem.

- Te emocje są wykreowane u nas, wśród Polaków, i to jest coś, na czym Rosjanie starają się grać. Ta strategia, żeby Polaków i Ukraińców dzielić, jest stałą strategią w działaniach Rosji - mówił. Przyznał również, iż wejście Ukrainy do UE będzie wyzwaniem ze względu na "pewne elementy kolizyjne w polityce gospodarczej", ale nie powinno to rodzić agresji.

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

WIDEO: Poseł Polski 2050 o rozpadzie partii. Wskazuje na najważniejszy błąd
Idź do oryginalnego materiału