Na Placu Litewskim w Lublinie można oglądać wystawę „Wołyń 1943. Ofiary, relacje, miejsca pamięci”. Są to współczesne zdjęcia wybranych upamiętnień zbrodni wołyńskiej z terenu przedwojennego województwa wołyńskiego, między innymi pomniki, nagrobki czy krzyże w nieistniejących już polskich wsiach czy osadach.
– Tytuły poszczególnych plansz zaczerpnięto z relacji osób, które uciekły przed nożem i siekierą – mówi współautor wystawy dr Leon Popek z Biura Upamiętniania Walk i Męczeństwa Instytutu Pamięci Narodowej. – Oni mówią, iż każdy uciekał, czy „zginiemy marnie, niewinnie”. Na przykład nauczycielka, która pisze do swoich rodziców zamieszkałych w Lublinie, iż widząc sytuację na Wołyniu, przeczuwa swoją śmierć, iż pętla się zaciska, Polaków jest coraz mniej, w okolicy palą się wsie i giną Polacy. I ona przewiduje swoją śmierć, iż jeżeli nie stanie się cud, to zginie. I rzeczywiście, kilka miesięcy później miejscowy proboszcz powiadamia rodziców, pisze do matki: „Pani córka zginęła w miejscowości Niemilia”, podając datę.
ZOBACZ ZDJĘCIA:


Wystawa wpisuje się w obchody Narodowego Dnia Pamięci o Polakach – Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA na ziemiach wschodnich II Rzeczypospolitej. Ten dzień obchodzony jest w rocznicę „krwawej niedzieli” – 11 lipca.
Na ten temat porozmawiamy w piątek (09.07) o godzinie 8.15 na antenie Radia Lublin. Naszym gościem będzie dr Robert Derewenda, dyrektor Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Lublinie.
LilKa / opr. LisA
Fot. Krzysztof Radzki






