Hołd dla ofiar ludobójstwa UPA na Kresach. Opole pamięta

opolska360.pl 1 godzina temu

11 lipca jest – uchwałą Sejmu – Narodowym Dniem Pamięci o Polakach – Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA na ziemiach wschodnich II Rzeczypospolitej Polskiej.

Rocznica „krwawej niedzieli”

Data tego upamiętnienia jest nawiązaniem do tzw. krwawej niedzieli na Wołyniu 11 lipca 1943 roku. Tego dnia oddziały UPA zaatakowały 99 miejscowości, w których żyli Polacy. Od wieczora 11 lipca 1943 r. do rana 12 lipca UPA zaatakowała w 167 miejscach. 12 lipca 50 kolejnych miejscowości. Ataki były kontynuowane w dniach następnych. W całym lipcu 1943 celem napadów stało się 520 wsi i osad.

Po wymordowaniu Wołynia akcja ludobójcza mordowania ludzi i palenia polskich wsi przeniosła się na tereny województw lwowskiego, tarnopolskiego, stanisławowskiego i częściowo poleskiego. W sumie oblicza się, iż zginęło wówczas co najmniej 120-130, a niektórzy historycy twierdzą, iż choćby 150 tysięcy Polaków.

Do tamtych wydarzeń nawiązywała treść listu wicemarszałka Sejmu Piotra Zgorzelskiego. Odczytał go Marcin Oszańca.

„83 lata temu w czasie tzw. krwawej niedzieli na Wołyniu doszło do apogeum zaplanowanej eksterminacji polskiej ludności. Ginęły całe rodziny. Mieszkańcy wsi i miasteczek. Kobiety, dzieci, osoby starsze. Duchowni i nauczyciele. Ich jedyną winą było to, iż byli Polakami i obywatelami Rzeczpospolitej. Dziś oddajemy im należny hołd. Pamięć o Wołyniu jest obowiązkiem państwa polskiego. Powinnością wobec rodzin pomordowanych i fundamentem prawdy historycznej. Nie może być pojednania bez pamięci. Nie może być dialogu bez uczciwego nazwania zbrodni” – napisał wicemarszałek.

Relacje muszą się opierać na prawdzie

Zanim złożono kwiaty i wieńce pod pomnikiem oraz zapalono znicze głos zabrał Sławomir Gradzik, wicewojewoda opolski.

– Jesteśmy tu dzisiaj, bo milczeć nie wolno i nie wolno zapomnieć – mówił. – Prawda historyczna nie jest po to by dzielić, ale po to, by kolejne pokolenia mogły na niej budować przyszłość. Wspólnotę opartą na zrozumieniu i na pojednaniu. Dziś, gdy jako naród tak aktywnie wspieramy naszych sąsiadów w ich dramatycznej walce o wolność, tym wyraźniej widzimy, iż szczere dobrosąsiedzkie relacje muszą się opierać na prawdzie. Każda z ofiar tamtych strasznych dni zasługuje na godny pochówek. Na Krzyż, na imię wyryte w kamieniu. To podstawowe prawa ludzkości, o które niezmiennie będziemy się upominać.

Idź do oryginalnego materiału