Iran oskarża USA o „piractwo” i ponownie zamyka Cieśninę Ormuz

bejsment.com 7 godzin temu

Sytuacja na Bliskim Wschodzie ponownie się zaostrza, a poziom napięcia i niepewności wyraźnie rośnie. Zaledwie kilkanaście godzin po zapowiedzi wznowienia żeglugi przez Cieśninę Ormuz, Iran ogłosił decyzję o jej ponownym zamknięciu. To najważniejszy szlak, którym transportuje się blisko jedną piątą globalnych dostaw ropy naftowej.

Podpułkownik Ebrahim Zolfagari z dowództwa Chatam al-Anbija poinformował w komunikacie, cytowanym przez agencję Tasnim, iż cieśnina znalazła się pod ścisłą kontrolą irańskich sił zbrojnych. Według niego działania te mają charakter zabezpieczający i są odpowiedzią na rozwój sytuacji w regionie.

Teheran uzasadnia swoją decyzję reakcją na działania Stanów Zjednoczonych, które – zdaniem władz Iranu – prowadzą do blokady i faktycznego oblężenia tego obszaru. Irańskie władze określają te działania mianem „piractwa” i zarzucają Waszyngtonowi brak przejrzystości oraz unikanie jasnych odpowiedzi dotyczących sytuacji w rejonie cieśniny.

Strona irańska podkreśla, iż przywrócenie swobodnego ruchu będzie możliwe dopiero po wycofaniu amerykańskiej obecności wojskowej z tego obszaru. Do tego czasu – jak zaznacza Zolfagari – Cieśnina Ormuz ma pozostawać pod pełną kontrolą sił Iranu.

Niejasny pozostaje zarówno faktyczny stan żeglugi na tym strategicznym odcinku, jak i przebieg ewentualnych rozmów między Waszyngtonem a Teheranem. Choć zarówno Donald Trump, jak i irański wiceminister spraw zagranicznych Saeed Khatibzadeh wspominają o kontaktach dyplomatycznych, nie przedstawiono żadnych konkretnych ustaleń.

Niepewność natychmiast odbija się na rynkach surowcowych. Informacje o możliwym otwarciu cieśniny wywołały gwałtowny spadek cen ropy, natomiast jej zamknięcie może doprowadzić do ich ponownego wzrostu.

Eksperci podkreślają, iż sytuacja ma realne konsekwencje i wykracza poza polityczne deklaracje. Cieśnina Ormuz jest jednym z najważniejszych punktów światowego handlu energią. Brytyjskie Biuro Operacji Morskich (UKMTO) poinformowało, iż niedługo po ogłoszeniu zamknięcia doszło do ataku na jeden z tankowców.

Idź do oryginalnego materiału