Teatry instytucjonalne wyobrażam sobie jako wieloryby o ogromnej inercji, które ponad wszystko wielbią Wielkość i Stateczność, nic więc dziwnego, iż przepływające obok zwinne tuńczyki wywijają zachwycające ewolucje. Te zwinne tuńczyki to dziś performans, nowa choreografia, nowy taniec