„Jaka wielka jest Warszawa! Ile domów, ile ludzi!” — pisał Julian Tuwim, a Michał Sulej tylko mu przytakiwał. I rzeczywiście, mieli rację.
Podczas naszej wycieczki 13 grudnia przekonaliśmy się, iż sześć godzin to zdecydowanie za mało, by „tylko” zobaczyć Stare Miasto. Warszawa postanowiła nas nie oszczędzać — i bardzo dobrze
Nasz przewodnik, Krzysztof Sójka, z ogromnym zaangażowaniem przybliżał nowym uchodźcom z Ukrainy, Białorusi i innych państw historię powstania stolicy, losy wybitnych postaci oraz architektoniczne ciekawostki. A tych, jak się okazało, jest ich tu więcej niż bruku na Rynku.
W Archikatedrze Warszawskiej św. Jana Chrzciciela zwiedziliśmy kryptę z grobami arcybiskupów warszawskich, pierwszego prezydenta RP Gabriela Narutowicza, premiera, kompozytora Ignacego Jana Paderewskiego i laureata Nobla Henryka Sienkiewicza.
Odwiedziliśmy także Muzeum Książki w Pałacu Krasińskich, gdzie zachwyciły nas zbiory starodruków, o których pięknie i z pasją opowiedziała Ewunia Frąckowiak. Jednej książki nie sposób nie wyróżnić: „Flory chińskiej” Michała Boima z 1656 roku.
I tu ciekawostka w pakiecie „2 w 1”: Boim był jezuitą i pochodził ze słynnej lwowskiej rodziny magnackiej. W XVII wieku wyruszył na misję do dalekich Chin — bez Google Maps, bez samolotów, bez fotoaparatu, za to z ogromną ciekawością świata. Wszystko, co zobaczył, skrupulatnie opisywał i malował, by po powrocie pokazać Europie, jak wygląda egzotyczne Państwo Środka.
I takich historii Warszawa ma mnóstwo.
Na zakończenie była pizza, gorąca kawa i herbata, dzielenie się opłatkiem oraz podziękowania dla naszych wspaniałych przewodników w przytulnej kawiarence przy kościele św. Anny. Idealny akcent po intensywnym dniu.
Z serdecznymi pozdrowieniami,
nieustannie dbająca o organizację i porządek – lwowianka
Marta Pazdej
Żródło materiału: wAkcji.org – JRS Poland – Jezuicka Służba Uchodźcom











