Jazda po pijaku i prostytutki. Jak rosyjscy agenci wywiadu donoszą na swoich kolegów

wiadomosci.onet.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: Szef rosyjskiego wywiadu Siergiej Naryszkin


Po rozpoczęciu inwazji Rosji na Ukrainę kraje zachodnie wydaliły dużą liczbę rosyjskich dyplomatów, z których większość była w rzeczywistości szpiegami. Niektórzy zostali wysłani do innych państw albo skierowani do państwowych przedsiębiorstw, ale dla większości z ponad 700 agentów, którzy zostali uznani za persona non grata, nie znalazło się żadne odpowiednie zajęcie. W sytuacji zwiększonej konkurencji część zwolnionych szpiegów zaczęła składać donosy na kolegów, którzy mieli więcej szczęścia. The Insider przeanalizował kilka anonimowych listów, jakie zostały wysłane do Siergieja Naryszkina, dyrektora Służby Wywiadu Zagranicznego Federacji Rosyjskiej oraz do administracji prezydenta Putina.
Idź do oryginalnego materiału