Kanada wraz z kilkoma kluczowymi sojusznikami wyraziła gotowość do wsparcia działań zapewniających bezpieczeństwo transportu przez Cieśninę Ormuz. 19 marca 2026 roku opublikowano wspólną deklarację przywódców Kanady, Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec, Włoch, Holandii oraz Japonii. Dokument potępia ostatnie ataki Iranu na nieuzbrojone statki handlowe w Zatoce Perskiej, ataki na infrastrukturę cywilną (w tym instalacje naftowe i gazowe) oraz de facto zamknięcie cieśniny przez siły irańskie.
Cieśnina Ormuz pozostaje jednym z najważniejszych szlaków morskich na świecie – codziennie przepływa przez nią około 20–21% globalnej ropy naftowej oraz znaczne ilości skroplonego gazu ziemnego. Blokada, która trwa już ponad dwa tygodnie w związku z trwającą wojną Stanów Zjednoczonych i Izraela z Iranem, wywołała gwałtowny wzrost cen energii, zakłócenia w łańcuchach dostaw oraz realne zagrożenie dla gospodarek zależnych od importu surowców.
W oświadczeniu przywódcy siedmiu państw podkreślają: „Wzywamy Iran do natychmiastowego zaprzestania wszelkich prób blokowania Cieśniny Ormuz dla żeglugi handlowej” oraz deklarują „gotowość do wniesienia wkładu w odpowiednie działania zapewniające bezpieczne przejście przez cieśninę”. Jednocześnie zapowiadają kroki stabilizujące rynki energii oraz wsparcie dla najbardziej poszkodowanych państw poprzez ONZ i instytucje finansowe międzynarodowe.
Deklaracja nie precyzuje formy wsparcia – nie pada mowa o wysłaniu okrętów wojennych, eskortowaniu tankowców ani udziale w operacjach bojowych. Kanadyjski minister obrony David McGuinty wyjaśnił, iż Ottawa „rozważa” udzielenie pomocy sąsiadom Iranu, jeżeli zwrócą się oni o wsparcie w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego. Jednocześnie Kanada podkreśla, iż nie zamierza angażować się w ofensywne działania militarne.
Deklaracja pojawia się w momencie, gdy prezydent USA Donald Trump od kilkunastu dni apeluje do sojuszników o stworzenie wielonarodowej koalicji morskiej do odblokowania cieśniny. Wiele państw europejskich i azjatyckich pozostaje jednak ostrożnych – obawiają się eskalacji oraz bezpośredniego zaangażowania w konflikt.
Wspólne stanowisko Kanady i sześciu innych państw to sygnał solidarności z zasadą wolności żeglugi, ale jednocześnie ostrożne unikanie konkretnych zobowiązań wojskowych. W najbliższych tygodniach najważniejsze będzie, czy za słowami pójdą realne działania – czy pozostaną one jedynie dyplomatycznym gestem w obliczu najpoważniejszego kryzysu energetycznego od dekad.












