Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powołał sztab kryzysowy w Kijowie w związku z sytuacją w sektorze energetycznym. Powodem są rosyjskie ataki na infrastrukturę oraz gwałtowne spadki temperatury, które doprowadziły do kryzysu w zaopatrzeniu w prąd i ciepło. Na czele sztabu stanął pierwszy wicepremier i minister energetyki Denys Szmyhal.
Władze wprowadziły pakiet nadzwyczajnych środków. Ukraina zwiększyła import energii elektrycznej z państw sąsiednich.
Rząd zmodyfikował również zasady dotyczące godziny policyjnej, by ułatwić pracę służbom ratunkowym.
Miasta rozbudowały sieć punktów grzewczych, gdzie mieszkańcy mogą się ogrzać i naładować urządzenia.
Praca w trybie ciągłym
Brygady naprawcze pracują przez całą dobę, by przywrócić dostawy prądu i ciepła. W akcji pracują przedsiębiorstwa energetyczne, służby miejskie oraz Państwowa Służba Ukrainy ds. Sytuacji Nadzwyczajnych.
Mer Kijowa Witalij Kliczko ocenił warunki w stolicy jako szczególnie ciężkie. Sytuacja w największym mieście Ukrainy wymaga natychmiastowych działań i pełnej mobilizacji służb.
Zełenski zapowiedział, iż wzmocni międzynarodową współpracę w zakresie wsparcia energetycznego dla kraju.
Uwaga: Ten artykuł został stworzony przy użyciu Sztucznej Inteligencji (AI).









