Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało o rozpoczęciu operowania lotnictwa wojskowego w polskiej przestrzeni powietrznej. To reakcja na uderzenia wojsk rosyjskich na terytorium Ukrainy. "Działania te mają charakter prewencyjny i są ukierunkowane na zabezpieczenie przestrzeni powietrznej i jej ochronę" - podkreślono w komunikacie.
Komunikat Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych. Polskie myśliwce poderwane

"W związku z aktywnością lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej, wykonującego uderzenia na terytorium Ukrainy, rozpoczęło się operowanie lotnictwa wojskowego w polskiej przestrzeni powietrznej" - poinformowało we wtorek Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych.
Komunikat DORSZ. Polskie myśliwce poderwane
"Zgodnie z obowiązującymi procedurami Dowództwo Operacyjne RSZ uruchomiło niezbędne siły i środki pozostające w jego dyspozycji. Poderwane zostały myśliwce oraz samolot wczesnego ostrzegania, a naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan gotowości" - dodano.
ZOBACZ: Zmiany w dowództwie wojska. Nowy szef DORSZ
Dowództwo podkreśla, iż działania "mają charakter prewencyjny i są ukierunkowane na zabezpieczenie przestrzeni powietrznej i jej ochronę, w szczególności w rejonach przyległych do zagrożonych obszarów". Zapewniło także o monitorowaniu sytuacji i pozostawaniu w gotowości sił i środków w gotowości do natychmiastowej reakcji.
Zagrożenia polskiej przestrzeni powietrznej - DORSZ przekazywało dane
Po raz ostatni polskie myśliwce zostały poderwane 25 grudnia minionego roku.
"Rano, nad wodami międzynarodowymi Morza Bałtyckiego, polskie myśliwce przechwyciły, dokonały identyfikacji wizualnej oraz eskortowania z rejonu odpowiedzialności samolotu rozpoznawczego Federacji Rosyjskiej" - przekazano.
W miniony poniedziałek DORSZ przekazało, w nocy polska przestrzeń ponownie została naruszona przez "obiekty o charakterze balonów", które nadleciały z Białorusi. Był to kolejny tego typu incydent w ostatnich dniach. Z wcześniejszych komunikatów wynika, iż były to balony przemytnicze. Zdaniem służb tego typu zdarzenia wpisują się w działania o charakterze hybrydowym.
"Loty obiektów były monitorowane i nie stwarzały zagrożenia dla bezpieczeństwa ruchu lotniczego ani obywateli RP" - podkreślono w komunikacie opublikowanym na platformie X.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni












