- Trwa koncert mocarstw. Teraz Chiny zachowują dystans. jeżeli chodzi o uczestników tego koncertu mocarstw są to oczywiście USA, Rosja, Chiny i Indie. Wielkie mocarstwa są dwa - to Chiny i USA. Rozgrywka toczy się przy jednym stole, przy stole, przy którym siedzą te cztery państwa - ocenił Andrzej Derlatka, były oficer wywiadu i ambasador RP w Korei Południowej. Globalna gra wrzuciła wyższy bieg i dziś mocarstwa toczą bój o wielkie interesy. W nowym odcinku programu "Didaskalia" gościem Patrycjusza Wyżgi był Andrzej Derlatka, który przeanalizował układ sił w globalnej polityce. Zaznaczył, iż Pekin często unika bezpośredniego angażowania się w konflikty, dążąc do strategicznej przewagi w dłuższej perspektywie. Z kolei prawdziwa rozgrywka toczy się między "czterema państwami". - W tej chwili Ukraina jest przedmiotem takiej gry. Tak jak podmiotem takiej gry była Polska. Wtedy zostaliśmy rozegrani - ocenił Derlatka, nawiązując współcześnie do rozmów pokojowych ws. wojny w Ukrainie. Cały odcinek programu "Didaskalia" obejrzysz na platformie YouTube.