Wołodymyr Zełenski poinformował, iż chce kontynuować rozmowy o zawarciu pokoju z Rosją. Na słowa prezydenta Ukrainy zareagował rzecznik Kremla, który podkreślił, iż wojna "mogłaby się zakończyć do końca dnia". Dmitrij Pieskow podał jeden warunek.
"Koniec wojny do końca dnia". Dmitrij Pieskow podał warunek

Wołodymyr Zełenski poinformował w niedzielę, iż chce kontynuować rozmowy o zawarciu pokoju z Rosją, które w ostatnich miesiącach utknęły w martwym punkcie. Szef kancelarii prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow wyjaśnił natomiast dzień później, iż celem jest zakończenie konfliktu do zimy.
- Potwierdzam, iż Wołodymyr Zełenski rzeczywiście dąży do jak najszybszego zakończenia działań wojennych, najlepiej jeszcze przed zimą. Jako szef Biura Prezydenta z pewnością zrobię wszystko, aby zrealizować cel wyznaczony przez przywódcę Ukrainy - powiedział współpracownik ukraińskiej głowy państwa.
Ukraina chce zakończyć wojnę do zimy. Jest odpowiedź Kremla
Według Budanowa dążenia Zełenskiego są "całkowicie słuszne, aktualne i realistyczne". Podkreślił również, iż "obecnie istnieją realne oznaki wskazujące na to, iż są już podstawy do zakończenia działań wojennych". Słowa ukraińskich polityków skomentował rzecznik Kremla, który przekazał, iż Rosja jest gotowa zakończyć konflikt choćby szybciej.
ZOBACZ: Konflikt trwa od lat. Ekipa Trumpa "zmęczona" negocjacjami ws. Ukrainy?
- jeżeli chodzi o Zełenskiego i zakończenie wojny do końca roku, wojna mogłaby się zakończyć do końca dnia, o czym wielokrotnie mówiliśmy - powiedział. Dmitrij Pieskow podał jednak jeden warunek. - Aby to osiągnąć, Zełenski musi wydać rozkaz wycofania swoich sił zbrojnych z terytorium Rosji - stwierdził.
Rzecznikowi Kremla prawdopodobnie chodziło o wycofanie ukraińskich żołnierzy z okupowanego przez Rosję terytorium Ukrainy, które Moskwa uznaje za swoje. Kijów wielokrotnie odrzucał już jednak tego typu żądania.
Kurczy się obszar kontrolowany przez Rosję
We wtorek agencja AFP, powołując się na analizy amerykańskiego Instytutu Studiów nad Wojną (ISW), poinformowała, iż w ciągu ostatniego półrocza ukraińska armia odbiła z rąk Rosji dużo więcej terytorium niż straciła na jej rzecz. "Siły ukraińskie jak dotąd powstrzymały większość działań rosyjskiej ofensywy wiosenno-letniej" - czytamy analizie ośrodka śledzącego przebieg konfliktu.
ZOBACZ: Krwawa zemsta Ukrainy. "Ptaki Madziara" uderzyły w nieprzypadkowe miejsce
Według danych ISW w okresie od grudnia do maja obszar kontrolowany przez Rosję uległ zmniejszeniu o 280 kilometrów kwadratowych. To zasadnicza zmiana w stosunku do analogicznego okresu od grudnia 2024 roku do maja 2025 roku, gdy rosyjskie zyski terytorialne wyniosły około 515 kilometrów kwadratowych.
Z analiz ISW wynika także, iż rosyjskie postępy w działaniach ofensywnych znacząco zwolniły w 2026 roku, choćby jeżeli uznać za kontrolowane przez Rosję obszary tzw. szarej strefy, pozostające faktycznie poza kontrolą którejkolwiek ze stron.
Oceny amerykańskiego think-tanku potwierdzają także źródła ukraińskie: według danych ukraińskiego wywiadu wojskowego (HUR), w maju 2026 roku rosyjska armia zajęła jedynie 14 kilometrów kwadratowych terytorium Ukrainy, które nie było wcześniej okupowane.







![Ataki na Kijów: Putin wymyśla sens wojny na nowo [GOWORIT MOSKWA]](https://cdn.oko.press/cdn-cgi/image/trim=27;0;37;0,width=1200,quality=75/https://cdn.oko.press/2026/06/IMG_9764.jpg)




