Kreml ma brudny plan B. Wyciąga wycofane rakiety i odpala je w atakach na Kijów. To broń za grosze. Więc poleci lawiną

wiadomosci.onet.pl 2 godzin temu
Zdjęcie: Prezydent Rosji Władimir Putin. W tle pożar po rosyjskim nalocie na dzielnicę mieszkalną w Drużkiwce, Ukraina, 20 stycznia 2026 r. W ramce rosyjski system rakiet przeciwlotniczych S-300 (zdj. poglądow


Gdy standardowych rakiet zaczyna brakować, do gry wchodzą pociski, które pierwotnie służyły jako cele treningowe. Teraz, po przeróbkach i dołożeniu głowicy, mają uderzać w cele naziemne — często "na masę", bez chirurgicznej precyzji. W tle jest także chłodna kalkulacja: tanie rakiety mają przeciążyć ukraińską obronę powietrzną i zmuszać ją do wystrzeliwania drogich, coraz cenniejszych pocisków przeciwrakietowych. Eksperci w rozmowie z Nową Gazetą mówią wprost: Rosja chce skalować terror, a improwizacja na "złomie" staje się nowym paliwem wojny.
Idź do oryginalnego materiału