Kreml przerywa milczenie w sprawie Grenlandii. „To sytuacja nadzwyczajna”, Putin patrzy na ręce USA

warszawawpigulce.pl 1 godzina temu

Moskwy nie da się już ignorować. Kreml oficjalnie zabrał głos w sprawie planów Donalda Trumpa dotyczących przejęcia Grenlandii. Rosyjscy urzędnicy nie przebierają w słowach, określając działania Waszyngtonu mianem „niezwykłych” z punktu widzenia prawa międzynarodowego. Dmitry Pieskow ostrzega, iż Rosja bacznie obserwuje każdy ruch Amerykanów w Arktyce, a napięcie między mocarstwami osiąga punkt krytyczny.

Fot. Shutterstock / Warszawa w Pigułce

Rosja, która do tej pory z dystansem przyglądała się dyplomatycznej burzy wokół duńskiej wyspy, postanowiła wejść do gry. Rzecznik Kremla, Dmitry Pieskow, w rozmowie z państwową agencją Ria Novosti przyznał wprost, iż sytuacja jest „nietypowa”, a wręcz „nadzwyczajna” w świetle obowiązującego prawa międzynarodowego. Komentarz ten pojawił się tuż po zakończeniu nerwowych rozmów w Białym Domu między przedstawicielami USA, Danii i Grenlandii, które nie przyniosły dyplomatycznego przełomu.

Kreml wytyka „własną moralność”

Pieskow w swojej wypowiedzi odniósł się do szokujących deklaracji amerykańskiego prezydenta. Donald Trump w wywiadzie dla „New York Timesa” stwierdził, iż „nie potrzebuje prawa międzynarodowego”, a jedynym hamulcem są dla niego jego „własna moralność” i umysł. Rzecznik Putina bezlitośnie wypunktował to podejście, zaznaczając, iż dla Trumpa globalne regulacje przestały być priorytetem.

Administracja USA argumentuje, iż przejęcie Grenlandii jest najważniejsze dla bezpieczeństwa narodowego i stanowi jedyny sposób na skontrowanie rzekomego zagrożenia ze strony Rosji i Chin. Moskwa stanowczo odrzuca te oskarżenia. Maria Zacharowa, rzeczniczka rosyjskiego MSZ, nazwała niedopuszczalnym twierdzenie, iż Pekin i Moskwa stanowią zagrożenie dla wyspy, oskarżając Zachód o hipokryzję i podwójne standardy.

„Arktyczna Wytrzymałość”. Wojska ruszają na północ

Podczas gdy politycy przerzucają się oskarżeniami, w regionie zaczyna robić się gęsto od wojska. Dania, odpowiadająca za obronę Grenlandii, wraz z sojusznikami z NATO – Niemcami, Francją, Szwecją i Norwegią – potwierdziła plany udziału we wspólnych manewrach pod kryptonimem „Operation Arctic Endurance” (Operacja Arktyczna Wytrzymałość).

Celem tej operacji jest znaczące wzmocnienie obecności militarnej na i wokół słabo zaludnionej wyspy. To wyraźny sygnał, iż Europa przygotowuje się na każdy scenariusz, a Arktyka staje się nowym, gorącym frontem geopolitycznym.

Co to oznacza dla Ciebie? Świat bez zasad

Reakcja Rosji na działania USA to nie tylko dyplomatyczny zgrzyt. To sygnał, iż wchodzimy w niebezpieczną erę:

  • Koniec stabilnego prawa: jeżeli mocarstwa zaczynają otwarcie mówić, iż prawo międzynarodowe „nie jest priorytetem”, granice państw przestają być świętością. To niebezpieczny precedens dla państw takich jak Polska.
  • Ryzyko incydentu: Nagromadzenie wojsk NATO w Arktyce oraz „monitorowanie” sytuacji przez Rosję zwiększa ryzyko przypadkowego starcia, które może eskalować.
  • Wojna nerwów: Rosja wykorzystuje sytuację, by przedstawiać USA jako agresora łamiącego zasady. To paliwo dla rosyjskiej propagandy, która może próbować destabilizować jedność Zachodu.
Idź do oryginalnego materiału