W Kijowie 378 domów przez cały czas pozostaje bez ogrzewania po rosyjskich atakach na ukraińską infrastrukturę energetyczną z 24 stycznia, jak poinformowały dziś władze stolicy Ukrainy. Wówczas około 6 tysięcy bloków mieszkalnych zostało odciętych od dostaw ciepła, gdy temperatury spadły poniżej zera. W Kijowie wciąż jest mroźno.
„Wczoraj w ciągu dnia na Trojeszczynie (dzielnica Kijowa na lewym brzegu Dniepru – PAP) ogrzewanie włączono w ponad 100 budynkach. Minionej nocy – w kolejnych 50” - napisał dziś mer Kijowa Witalij Kliczko w komunikatorze Telegram.
Bez wody, ciepła i pogrążeni w mroku
Rosyjski atak z 24 stycznia pozostawił mieszkańców stolicy Ukrainy także bez dostaw wody i energii elektrycznej, a system energetyczny był tak przeciążony, iż – według doniesień medialnych – przerwy w dostawach prądu dotknęły około 80 procent Ukrainy dzień po ataku.
Portal RBK-Ukraina donosi, iż cała Trojeszczyna została odcięta od dostaw ogrzewania po raz pierwszy od początku pełnoskalowej inwazji, choć kampania rosyjskich nalotów na ukraińską krytyczną infrastrukturę trwa z przerwami od jesieni 2022 roku.
„Ze strachem myślimy, co będzie w nadchodzący weekend, kiedy znów nadejdą mrozy” – powiedziała jedna z mieszkanek Kijowa, cytowana przez RBK-Ukraina.
W tle nieustającego kryzysu energetycznego w Ukrainie realizowane są rozmowy na temat uregulowania i możliwego zakończenia wojny z udziałem Waszyngtonu, Kijowa i Moskwy. Po trójstronnych rozmowach 24 stycznia w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, kolejne spotkanie zaplanowano na 1 lutego w tym samym kraju, choć – jak zaznaczył dziś prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski – data i miejsce mogą ulec zmianie.












