"Skandal", "brak wyczucia" i żądania natychmiastowego odwołania ze stanowiska - tak komentatorzy, dziennikarze oraz dyplomaci oceniają sobotnie wystąpienie Piotra Łukasiewicza na Wołyniu. Polski chargé d’affaires w trakcie uroczystości rocznicowych wspomniał o przedwojennych "ukraińskich ofiarach państwa polskiego". W obronie dyplomaty stanął minister Radosław Sikorski, który krytyków nazwał "nacjonalistycznymi sekciarzami".