Łódzki radny zabrał głos w Strasburgu. Nie przemilczał bolesnej historii Polski i Ukrainy

tulodz.pl 1 godzina temu

Łodzianin przemawiał w Strasburgu

Marcin Gołaszewski, były przewodniczący Rady Miejskiej w Łodzi, jest jednym z dwóch przedstawicieli Związku Miast Polskich w Kongresie Władz Lokalnych i Regionalnych Rady Europy. Drugą osobą jest Beata Klimek, prezydent Ostrowa Wielkopolskiego.

Podczas sesji poświęconej m.in. rosyjskiej agresji na Ukrainę Gołaszewski odniósł się do decyzji Lwowskiej Rady Obwodowej o ogłoszeniu 2027 roku m.in. Rokiem UPA i Romana Szuchewycza.

- Polska wspiera walczącą Ukrainę od początku pełnoskalowej rosyjskiej inwazji i będzie to robić również w przyszłości. Nie jest to wyłącznie kwestia solidarności, ale fundamentalny interes bezpieczeństwa Polski i całej Europy. Ale solidarność nie oznacza, iż możemy milczeć o trudnych rozdziałach naszej wspólnej historii

- mówił.

„Ofiary zasługują na prawdę i godność”

- Polska nie może akceptować polityki historycznej prowadzonej kosztem pamięci o zamordowanych polskich obywatelach. Ofiary zbrodni z okresu II wojny światowej zasługują na prawdę, godność i należne upamiętnienie

- zaznaczył.

W swoim wystąpieniu odniósł się również do roli samorządów w kształtowaniu stosunków między państwami.

- Samorządy budują zaufanie między narodami, ale mogą je również niszczyć. Uchwały podejmowane na poziomie lokalnym nie pozostają sprawą lokalną – szczególnie w czasie wojny stają się sygnałami politycznymi, które są dostrzegane w całej Europie

- dodał.

- Gloryfikacja UPA i osób związanych z masakrami polskiej ludności cywilnej poważnie obciąża nasze relacje dwustronne. Decyzja Lwowskiej Rady Obwodowej o ogłoszeniu roku 2027 Rokiem UPA i Romana Szuchewycza była dlatego całkowicie nie do zaakceptowania

- mówił Gołaszewski.

Jak przekazał, po polskim proteście informacja o decyzji zniknęła ze strony internetowej, a przedstawiciele ukraińskich władz zasygnalizowali, iż uchwała nie powinna zostać wdrożona.

Idź do oryginalnego materiału