Łotewska minister spraw zagranicznych Baiba Braže powiedziała, iż rozmowy telefoniczne prezydenta USA Donalda Trumpa z rosyjskim dyktatorem Władimirem Putinem i prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim są dopiero początkiem możliwego procesu pokojowego.
Braže podkreśliła, iż stanowisko Łotwy w tej sprawie będzie w pierwszej kolejności zależne od stanowiska Ukrainy w sprawie jakiegokolwiek porozumienia zaproponowanego przez Trumpa. „Nasza sytuacja bezpieczeństwa, siła NATO, centralna rola USA w NATO, rozmieszczenie sił, które mamy: dla nas będzie bardzo ważne, aby to w żaden sposób nie zostało osłabione” – powiedziała Braže.
Przypomniała, iż rosyjski przywódca Putin, krótko przed pełnoskalową inwazją na Ukrainę w 2022 r., zażądał wycofania NATO do granic z 1997 r., co oznaczałoby, iż państwa bałtyckie musiałyby opuścić Sojusz Północnoatlantycki. Braže wątpi, żeby Putin mógłby doprowadzić do wycofania NATO do granic z 1997 r., ponieważ oznaczałoby to wyjście nie tylko z państw bałtyckich, ale także z Polski, Szwecji i Finlandii.
Stanowisko Łotwy, wielokrotnie potwierdzane przez Braže, jest takie, iż Ukraina powinna powrócić do swoich międzynarodowo uznanych granic i ostatecznie zostać członkiem zarówno NATO, jak Unii Europejskiej. Braže wskazała, iż w przyszłości sytuacja może się zmienić na korzyść Ukrainy. Przypomniała, iż pod koniec lat 90. przystąpienie państw bałtyckich do NATO również uważano za praktycznie niemożliwe. „Minęło kilka lat i sytuacja się zmieniła” – podsumowuje Braže.
Podobne porównania z historią państw bałtyckich można by również zrobić w przypadku okupowanych terytoriów Ukrainy, które w tej chwili znajdują się pod kontrolą Rosji. Podczas okupacji sowieckiej państwa bałtyckie były „de facto” podległe ZSRS, ale mocarstwa zachodnie nie uznały tej okupacji i ostatecznie Litwa, Łotwa oraz Estonia odzyskały niepodległość. Braže przyznaje, iż w tej chwili kilka jest nadziei na zmiany w Rosji, ponieważ opozycja rosyjska jest bardzo osłabiona, a kraj znalazł się pod całkowitą kontrolą reżimu Putina.
„Ale to nie może trwać wiecznie. Widzieliśmy to w Syrii, widzimy to na Kubie i gdzie indziej” – zauważyła Braže.
Źródło: LSM.lv
Opracowanie BIS – Biuletyn Informacyjny Studium