
Stanowczy protest marszałka województwa małopolskiego Łukasza Smółki wobec decyzji Lwowskiej Rady Obwodowej. Ukraińscy samorządowcy postanowili ustanowić rok 2027 rokiem Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA), Romana Szuchewycza i Ołeha Olżycza. Marszałek ocenił tę decyzję jako prowokacyjną i szkodliwą dla polsko-ukraińskich relacji. W oficjalnym piśmie domaga się jej wycofania, przypominając jednocześnie o wieloletniej współpracy Małopolski z obwodem lwowskim oraz pomocy udzielonej Ukrainie po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji.
Łukasz Smółka protestuje. „Głębokie zaniepokojenie i oburzenie”
Marszałek województwa małopolskiego Łukasz Smółka skierował oficjalny list do Maksyma Kozickiego, stojącego na czele Lwowskiej Obwodowej Administracji Wojskowej. Powodem jest uchwała Lwowskiej Rady Obwodowej dotycząca upamiętnienia w 2027 roku Ukraińskiej Powstańczej Armii oraz dwóch postaci związanych z ukraińskim ruchem nacjonalistycznym – Romana Szuchewycza i Ołeha Olżycza.
W swoim wystąpieniu marszałek wyraził „głębokie zaniepokojenie i oburzenie”, wskazując, iż tego rodzaju decyzje mogą negatywnie wpływać na wzajemne relacje oraz proces polsko-ukraińskiego pojednania.
– Uchwała Lwowskiej Rady Obwodowej działa na szkodę rozszerzania i pogłębiania dobrosąsiedzkich stosunków i przyjaznej współpracy – napisał Łukasz Smółka.
Marszałek zwrócił również uwagę, iż uchwała pozostaje, w jego ocenie, w sprzeczności z zasadami współpracy obu regionów, określonymi we wspólnej deklaracji podpisanej 22 kwietnia 2004 roku.
UPA i Roman Szuchewycz. Trudna historia polsko-ukraińska
Decyzja władz obwodu lwowskiego dotyczy ustanowienia 2027 roku rokiem UPA w związku z 85. rocznicą jej powstania. Uhonorowanie Romana Szuchewycza i Ołeha Olżycza ma natomiast związek ze 120. rocznicą ich urodzin.
Ukraińska Powstańcza Armia była formacją nacjonalistyczną, której oddziały odpowiadały za masowe zbrodnie na polskiej ludności cywilnej podczas II wojny światowej, w tym ludobójstwo wołyńskie oraz zbrodnie popełnione w Galicji Wschodniej.
Roman Szuchewycz był jednym z najważniejszych dowódców UPA. W polskiej pamięci historycznej pozostaje postacią związaną z odpowiedzialnością kierownictwa ukraińskiego podziemia nacjonalistycznego za zbrodnie na Polakach.
Ołeh Olżycz był poetą, archeologiem i działaczem Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów. Jego działalność historyczna wiązała się z ukraińskim ruchem niepodległościowym.
Właśnie dlatego upamiętnianie UPA i jej przywódców budzi w Polsce sprzeciw oraz wywołuje dyskusje dotyczące pamięci historycznej i pojednania obu narodów.
Małopolska przypomina o pomocy udzielonej Ukrainie
W swoim liście marszałek Łukasz Smółka przypomniał również o zaangażowaniu województwa małopolskiego w pomoc Ukrainie, szczególnie po rozpoczęciu pełnoskalowej rosyjskiej agresji w lutym 2022 roku.
Wsparcie obejmowało pomoc finansową, sprzętową i humanitarną, a także działania związane z przyjmowaniem osób uciekających przed wojną.
Małopolska i obwód lwowski od lat współpracują na wielu płaszczyznach. Zdaniem marszałka decyzje dotyczące kontrowersyjnych postaci i organizacji historycznych mogą podważać wzajemne zaufanie.
– Działania podejmowane przez Lwowską Radę Obwodową zarówno w 2019 roku, jak i w tej chwili spotykają się z niezrozumieniem tak władz, jak i mieszkańców regionu – podkreślił marszałek.
Łukasz Smółka zaapelował do władz obwodu lwowskiego o podjęcie działań prowadzących do wycofania uchwały.
Kraków rozważa zawieszenie współpracy ze Lwowem
Kontrowersyjna decyzja wywołała reakcję również w Krakowie.
Prezydent miasta Łukasz Gibała zaproponował zawieszenie relacji partnerskich pomiędzy Krakowem a Lwowem.
Podczas sesji Rady Miasta Krakowa wskazywał, iż poparcie dla Ukrainy w obliczu rosyjskiej agresji powinno iść w parze z dążeniem do pojednania historycznego, opartego na prawdzie.
– Zależy nam na partnerskich relacjach z Ukrainą, ale te relacje muszą być budowane w oparciu o pojednanie historyczne, które musi opierać się na prawdzie historycznej – mówił Łukasz Gibała.
Propozycja zawieszenia współpracy ma zostać rozpatrzona przez krakowskich radnych.
Polskie MSZ reaguje na decyzję władz obwodu lwowskiego
Sprawa wywołała również reakcję na szczeblu dyplomatycznym.
Wiceminister spraw zagranicznych Marcin Bosacki poinformował, iż strona polska otrzymała od współpracowników prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego zapewnienie, iż uchwała dotycząca Romana Szuchewycza nie wejdzie w życie.
Nie oznacza to jednak automatycznie wycofania całej decyzji Lwowskiej Rady Obwodowej. Kwestia dalszych działań ukraińskich władz pozostaje otwarta.
Spór o historię w cieniu wojny i współpracy sąsiedzkiej
Sprawa ma znaczenie nie tylko dla Krakowa i władz województwa małopolskiego, ale również dla mieszkańców całego regionu, w tym Sądecczyzny, która od lat utrzymuje kontakty społeczne, gospodarcze i humanitarne z Ukrainą.
Po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji w 2022 roku mieszkańcy Nowego Sącza i okolicznych miejscowości angażowali się w pomoc uchodźcom, organizowali zbiórki darów i wspierali osoby dotknięte wojną.
Obecny spór pokazuje, iż choćby w warunkach bliskiej współpracy i solidarności wobec rosyjskiej agresji kwestie historyczne pozostają istotnym elementem polsko-ukraińskich relacji.
Marszałek Łukasz Smółka oczekuje wycofania uchwały. Dalszy rozwój sytuacji będzie zależał od decyzji władz obwodu lwowskiego i rozmów dyplomatycznych.













