Miałem się nie odzywać, ale nie wytrzymam. Człowiek, który sam nazywał się komunistą i gloryfikował Armię Czerwoną, został drugą osobą w państwie dzięki głosom ludzi wywodzących się z Solidarności. To nie paradoks — to moralna katastrofa i polityczna schizofrenia. Komunista u władzy dzięki antykomunistom Człowiek, który otwarcie deklarował swoje komunistyczne poglądy i gloryfikował radzieckich żołnierzy [...]