Nie dostał zaproszenia na Konferencję Odbudowy Ukrainy w Gdańsku, więc mer Lwowa Andrij Sadowy zorganizował obok własne wydarzenie i podpisał na nim sześć kontraktów za 2,5 mln euro. Żaden nie trafił do polskiej firmy, mimo trwającego sporu Lwowa ze spółką Control Process. - Mamy sukces, przyszły setki ludzi - mówił WP Sadowy, po czym wyleciał do Düsseldorfu. W tle jest awantura, do której wkroczyło MSZ.