Przedstawiciele 30 polskich i słowackich firm z sektora zbrojeniowego spotkali się wczoraj w Bratysławie, by omówić możliwości współpracy. Wydarzenie było również okazją do rozmów ministrów obrony obu państw na temat realizowanych już projektów.
Produkcja amunicji, rozwój systemu obrony przeciwdronowej czy bojowy wóz piechoty Borsuk – m.in. w tych projektach Polska chce współpracować ze Słowacją. Po spotkaniu ze słowackim ministrem obrony mówił o tym wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz.
Mamy wiele projektów, które nie są na początku, ale w zaawansowanej fazie. Jeszcze w pierwszej połowie roku chcemy sfinalizować przynajmniej jeden z nich
– zapowiedział Kosiniak-Kamysz.
Według szefa MON, najważniejsze jest zbudowanie niezależnego łańcucha dostaw, który nie zostanie przerwany w przypadku konfliktu zbrojnego. Słowacja jest według niego kluczowym partnerem Polski. „Połączenie naszych przemysłów zbrojeniowych sprawia, iż łańcuch dostaw znajdzie się w obrębie dwóch państw. To jest prawdziwa suwerenność. Jesteśmy blisko, znamy się, rozumiemy i uzupełniamy swoje zdolności” – dodał Kosiniak-Kamysz.
Słowacki minister obrony Robert Kaliňák podkreślił, iż w razie zagrożenia to sąsiedzi przyjdą z pomocą jako pierwsi, dlatego Bratysława stawia na współpracę z Polską.
Każde z naszych państw ma swoją domenę i potrafimy połączyć siły. Wojna na Ukrainie pokazała, iż zdolność produkcji uzbrojenia zużywanego przez siły zbrojne jest krytyczną kwestią, która decyduje o zwycięstwie lub porażce
– zauważył Kaliňák.
Minister obrony Słowacji zaliczył Polskę do grona europejskich mocarstw i nazwał ją liderem inwestycji w zdolności obronne, przemysł zbrojeniowy oraz modernizację uzbrojenia.












