MON odpowiedział po trzech miesiącach. Czy dane o SZPEJ rozwiewają wątpliwości?

paulinamatysiak.pl 2 godzin temu
Zdjęcie: Polish soldiers in camouflage uniforms during a military parade in Wrocław, Poland.


Ministerstwo Obrony Narodowej odpowiedziało na październikową interpelację posłanki Pauliny Matysiak dopiero 22 stycznia 2026 roku. Ponad trzy miesiące zwłoki i lakoniczne dane liczbowe – czy to wystarczająca odpowiedź na zarzuty o chaos w realizacji kluczowej operacji modernizacyjnej polskiej armii?

Trzy miesiące milczenia

Posłanka Matysiak złożyła interpelację numer w sprawie operacji SZPEJ jesienią 2025 roku, alarmując o braku harmonogramu, chaotycznej realizacji zamówień i groźbie zwolnień grupowych w firmach zbrojeniowych. Odpowiedź sekretarza stanu Pawła Bejdy dotarła dopiero w trzecim tygodniu stycznia 2026 roku.

Sam fakt, iż resort potrzebował ponad trzech miesięcy na udzielenie lakonicznej odpowiedzi, wydaje się potwierdzać obawy o problemy komunikacyjne w resorcie.

Liczby zamiast harmonogramu

Sekretarz Bejda w odpowiedzi przywołuje podstawy prawne operacji SZPEJ – rozkaz Szefa Sztabu Generalnego z 23 stycznia 2024 roku oraz decyzję ministra o powołaniu zespołu optymalizacyjnego. Następnie przedstawia katalog zawartych umów: 273 490 kompletów mundurów polowych, 241 795 mundurów letnich, 45 870 ubrań ochronnych, 70 000 kurtek zimowych i zaledwie 1000 kompletów ubrań ocieplających.

Jednak na najważniejsze pytanie posłanki o konkretny harmonogram realizacji operacji SZPEJ – kiedy i w jakiej kolejności będą realizowane dostawy – MON nie odpowiada. Zamiast przejrzystego planu działania resort serwuje wyłącznie suche dane o już podpisanych umowach.

Hełmy kompozytowe – sukces czy fikcja?

Resort chwali się, iż od 2024 roku żołnierze są wyposażeni w hełmy kompozytowe typu FAST. Zawarto umowy na dostawę 21 000 kompletów. Jednocześnie MON przyznaje, iż przestarzałe hełmy stalowe wzór 67/75 „nie zostały wycofane z eksploatacji, ale nie są w tej chwili użytkowane przez żołnierzy”.

To sformułowanie budzi pytania. jeżeli hełmy stalowe oficjalnie pozostają w eksploatacji, czy ich ewentualny powrót do użytku jest możliwy? Dlaczego nie wycofano ich formalnie? Bejda nie odpowiada na pytanie posłanki o konkretną liczbę wycofanych hełmów stalowych w okresie od stycznia do października 2025 roku.

Kamizelek wciąż za mało

Szczególnie niepokojąco wypadają dane o kamizelkach kuloodpornych – kluczowym elemencie ochrony żołnierza. Resort informuje o dwóch aneksach zapewniających dostawę zaledwie 14 250 kompletów kamizelek zintegrowanych KKZ-01. Przy armii liczącej kilkaset tysięcy żołnierzy (wraz z rezerwistami i Wojskami Obrony Terytorialnej) te liczby wydają się dramatycznie niewystarczające.

Nieco lepiej wygląda sytuacja z akcesoriami: 36 000 okularów ochronnych, 50 000 okularów przeciwsłonecznych, 80 000 kompletów nakolanników, 68 000 par rękawic taktycznych czy 142 413 śpiworów. Jednak posłanka pytała również o aktywne ochronniki słuchu kompatybilne z hełmami HP-05 – na to pytanie odpowiedzi w ogóle nie ma.

Pieniądze rosną, problemy pozostają

MON chwali się wzrostem środków finansowych: w 2024 roku o 29% w stosunku do 2023, w 2025 o 2,3% (3,5-4,5 mld zł), a w 2026 roku – po uruchomieniu mechanizmu SAFE – planowana jest kwota 6 mld zł. Resort podkreśla też, iż w 2025 roku zawarto łącznie 151 umów na umundurowanie i wyekwipowanie żołnierza.

Problem w tym, iż posłanka Matysiak nie pytała o ilość podpisanych umów, tylko o sposób ich realizacji. Jej główny zarzut dotyczył absurdalnego rytmu zamówień: przez większość roku praktycznie zerowa aktywność, a w ostatnim kwartale paniczna realizacja kontraktów w niewykonalnej skali. Na to MON nie odpowiedział.

Co z zieloną listą i planami na 2026?

Odpowiedź resortu przemilcza całkowicie kwestię tzw. zielonej listy – mechanizmu, który miałby umożliwić żołnierzom samodzielny zakup wyposażenia za dodatkowe środki. Matysiak pytała wprost: na jakiej zasadzie będzie działała, ile środków otrzymają żołnierze, kiedy i jaki jest harmonogram wdrożenia.

Brak również odpowiedzi na pytanie o plany na początek 2026 roku. Czy zamówienia znów będą realizowane w ostatnich tygodniach grudnia, czy może resort w końcu opracuje przemyślany harmonogram rozłożony na cały rok?

Operacja SZPEJ miała być wizytówką modernizacji polskiej armii. Na razie jest wizytówką komunikacyjnego chaosu w resorcie obrony.

Idź do oryginalnego materiału