Kto czytał "Znaczy Kapitana" zna pewien mechanizm uzyskania posłodzonej herbaty z cytryną. Pokażę go na przykładzie uzyskania dostępu Ukrainy do polskiego rynku. "Na starego Żyda"
Najpierw: dajcie tylko gorącą wodę — czyli pomóżcie wywieźć zboże, bo porty są zablokowane.
Potem: skoro już jest woda, to przydałaby się odrobina esencji — szersze ułatwienia handlowe.
Potem: cukier — brak ceł, kontyngentów, ograniczeń.
A na końcu: cytryna — dostęp do rynku państw przyfrontowych tak, jakby był naturalnym przedłużeniem pierwotnej pomocy tranzytowej.
I barman duchowo pokonany.
Żadna pojedyncza prośba nie brzmi jeszcze strasznie. Każda daje się przedstawić jako drobne, ludzkie dopowiedzenie. Dopiero suma pokazuje, iż z „proszę o łyk gorącej wody” powstała pełna herbata z cytryną — i to podana w cudzym barze na cudzy rachunek.



![Ukraińcy zasypują Rosję dronami. W Donbasie przez cały czas źle [PŁK LEWANDOWSKI O WOJNIE]](https://cdn.oko.press/cdn-cgi/image/trim=84;0;91;0,width=1200,quality=75/https://cdn.oko.press/2026/08/AFP__20260816__C4RQ8T3__v1__MidRes__RussiaUkraineConflictAttack.jpg)



![„Islamizacja Katowic” czy polityczne straszenie? Miasto wyjaśnia: Na Zawodziu nie powstaje meczet! [Zdjęcia]](https://www.wkatowicach.eu/assets/pics/aktualnosci/2026-08/tn_DSC08500.jpg)