Delegacja Gminy Nakło oddała hołd Powstańcom Wielkopolskim, biorącym udział w zwycięskiej bitwie o Ślesin w nocy z 7 na 8 stycznia 1919 roku.
Pierwszym miejscem uroczystości była kaplica w Trzeciewnicy, gdzie na tablicy widnieją nazwiska powstańców z tejże miejscowości, którzy uczestniczyli w powstańczych walkach. Delegacji złożonej z zastępcy burmistrza Piotra Kalamona, wiceprzewodniczącej RM Jolanty Tadych i dyrektora Muzeum Ziemi Krajeńskiej w Nakle, Tomasza Pasiekę towarzyszył poczet sztandarowy z miejscowej Niepublicznej Szkoły Podstawowej, noszącej imię Powstańców Wielkopolskich.
1 stycznia 1919 roku powstańcy opanowali Nakło, przejmując władzę w mieście i co najistotniejsze – kontrolę na szlaku kolejowym łączącym Bydgoszcz z Królewcem i Berlinem. Był to dotkliwy cios dla niemieckiego zaborcy. Już 7 stycznia z Bydgoszczy wyruszyła dobrze uzbrojona ekspedycja, która wieczorem dotarła i zagarnęła Ślesin. Tam rozlokował się liczący około 850 żołnierzy batalion Grenzschutz-u wsparty karabinami maszynowymi i artylerią. Celem było zdobycie Nakła. Powstańcy uprzedzili nieprzyjaciela, atakując Ślesin jeszcze w nocy z trzech kierunków. Zaledwie 350 polskich powstańców po niezwykle zaciekłej walce, wykorzystując niewielka widoczność, zdobywało dom po domu, likwidując opor Niemców. Nad ranem opor załamał się po tym jak zabrakło wody do chłodzenia karabinów maszynowych. Ostatecznie zaborcy w rozsypce wycofali się porzucając niemal cały sprzęt wojskowy. Łupem powstańców padły m.in. ciężkie haubice polowe, które stały się zaczątkiem artylerii powstańczej.
Dobrze zaplanowany i sprawnie wykonany atak słabszych sil powstańców dowodzony był z Trzeciewnicy, miejsca koncentracji. Stąd początek dorocznych uroczystości ma miejsce właśnie w tej wsi. Kończy się zaś oddaniem hołdu wraz ze złożeniem zniczy po pomnikiem kpt. Wiktora Rossy na terenie szkoły w Ślesinie. To lokalny bohater, dowodzący powstańczą artylerią i kierujący atakiem na Ślesin.
– Z punktu czysto militarnego, powstańcy mieli niewielkie szanse wygrać bitwę z przeważającymi silami, dobrze wyszkolonych niemieckich wojsk. Pomogło im zaskoczenie, znajomość terenu i odrobina wojennego szczęścia. Szaleńczy ogień karabinów maszynowych urwał się po tym, jak zdobyto gospodarstwo ze studnią, z której nieprzyjaciel czerpał wodę do chłodzenia cekaemów. To był punkt kulminacyjny. Następnie walka polegała na zdobywaniu pojedynczych punktów oporu dzięki granatów i kolb karabinów – mówi dyrektor MZK w Nakle, Tomasz Pasieka. – Zdobycz wojenna spod Ślesina znacząco zasiliła wojska powstańcze w centrum Wielkopolski. Bitwa o Ślesin była najważniejszą na północnym odcinku frontu powstania i jedną z największych w tym regionie. Ocalało nie tylko Nakło, ale zamknięto też Niemcom drogą w kierunku na Szubin i Kcynię. – dodaje.
Jacek Gratkowski
źródło: Urząd Miasta i Gminy Nakło nad Notecią











