Narodowy Dzień Powstań Śląskich. Święto ludzi, którzy nie chcieli pozostać obojętni

opowiecie.info 1 godzina temu

Góra Świętej Anny nie jest jedynie miejscem pamięci. To przestrzeń, w której historia Śląska wciąż przemawia do kolejnych pokoleń. W Narodowy Dzień Powstań Śląskich wspominani są ci, którzy ponad sto lat temu podjęli walkę o przyszłość swojej ziemi. Ich decyzje wpłynęły nie tylko na los regionu, ale również na kształt granic odradzającej się Rzeczypospolitej.

Pod Pomnikiem Czynu Powstańczego na Górze Świętej Anny ponownie zgromadzili się przedstawiciele władz państwowych, samorządowcy, służby mundurowe, młodzież i mieszkańcy regionu. Uroczystość rozpoczęła się podniesieniem flagi państwowej i odegraniem Mazurka Dąbrowskiego. Był apel pamięci, salwa honorowa oraz złożenie kwiatów pod monumentem upamiętniającym uczestników trzech śląskich zrywów niepodległościowych.

Jednak Narodowy Dzień Powstań Śląskich nie jest wyłącznie wspomnieniem dawnych bitew. To także opowieść o odpowiedzialności za wspólnotę i o ludziach, którzy w przełomowym momencie historii postanowili wziąć los swojej małej ojczyzny we własne ręce.

Monika Jurek, wojewoda opolska:

„Powstania śląskie nie zaczęły się od wielkich słów. Zaczęły się od ludzi, którzy musieli odpowiedzieć sobie na pytanie, czy są gotowi wziąć odpowiedzialność za przyszłość swojej ziemi. Nie wiedzieli, jak zakończy się ta historia, ale wiedzieli, iż nie chcą pozostać obojętni.”

Trzy powstania, które zmieniły mapę Polski

Po zakończeniu I wojny światowej kwestia przynależności Górnego Śląska pozostawała nierozstrzygnięta. Region był jednym z najcenniejszych obszarów przemysłowych Europy, a o jego przyszłość rywalizowały Polska i Niemcy.

Pierwsze Powstanie Śląskie wybuchło w sierpniu 1919 roku. Choć zakończyło się militarną porażką, pokazało determinację polskiej ludności regionu. Rok później wybuchło drugie powstanie, którego skutkiem było ograniczenie niemieckiego terroru i rozwiązanie znienawidzonej przez Polaków policji Sipo.

Największe znaczenie miało jednak trzecie powstanie rozpoczęte w nocy z 2 na 3 maja 1921 roku. To właśnie wtedy ważyły się losy podziału Górnego Śląska po plebiscycie, którego wyniki nie odzwierciedlały w pełni skomplikowanej sytuacji narodowościowej regionu.

Najkrwawsze walki rozegrały się właśnie na Górze Świętej Anny.

To tutaj młodzi ochotnicy, robotnicy, górnicy, chłopi i inteligenci walczyli o przyszłość ziemi, którą uważali za swoją ojczyznę. Wśród poległych był szesnastoletni Karol Chodkiewicz, późniejszy kawaler Virtuti Militari.

Mimo utraty samej Góry Świętej Anny powstańcy osiągnęli strategiczny cel – nie dopuścili do zajęcia przez Niemców najważniejszej części przemysłowej regionu.

Robert Węgrzyn, członek zarządu województwa opolskiego:

„Powstańcy śląscy w ogromnym stopniu przyczynili się do ukształtowania granic odradzającej się Polski. Kiedy wybuchało pierwsze powstanie, południowe granice państwa wciąż pozostawały pod znakiem zapytania. Ich walka pomogła określić przyszły kształt Rzeczypospolitej.”

W rezultacie decyzji międzynarodowych Polsce przyznano część Górnego Śląska obejmującą większość kopalń i znaczną część hut. Był to sukces polityczny i gospodarczy o znaczeniu trudnym do przecenienia.

Święto ustanowione sto lat później

Narodowy Dzień Powstań Śląskich jest jednym z najmłodszych świąt państwowych. Ustanowiono go w 2022 roku, dokładnie sto lat po wydarzeniach, które symbolicznie zakończyły okres walk o polskość regionu.

Data 20 czerwca nie została wybrana przypadkowo.

To właśnie tego dnia w 1922 roku Wojsko Polskie wkroczyło na przyznaną Polsce część Górnego Śląska.

Dla mieszkańców był to moment niezwykle wzruszający. Po latach walk, niepewności i politycznych sporów Polska przybyła nie jako marzenie, ale jako rzeczywistość.

Monika Jurek, wojewoda opolska:

„To święto odwagi ludzi, którzy uznali, iż pewne wartości są ważniejsze od własnego spokoju. Ich patriotyzm, odpowiedzialność i gotowość do działania pozostają aktualne również dziś.”

Generał Szeptycki wkroczył na Śląsk.

20 czerwca 1922 roku tysiące mieszkańców Górnego Śląska wyszły na ulice, aby powitać oddziały Wojska Polskiego dowodzone przez generała Stanisława Szeptyckiego.

Przemarsz rozpoczął się w Szopienicach, przy dawnej granicy oddzielającej Polskę od obszaru plebiscytowego. Ustawiono tam bramy triumfalne, udekorowano domy biało-czerwonymi flagami i zielenią. Według relacji świadków nie było niemal jednego okna pozbawionego patriotycznych symboli.

Wojciech Korfanty uczestniczył w symbolicznym „rozkuciu pruskich kajdan niewoli”, a gdy generał Szeptycki przekraczał dawną granicę, rozbrzmiewały „Mazurek Dąbrowskiego”, „Rota” i marsz żałobny ku czci poległych powstańców.

Przez Katowice przemaszerowały oddziały Wojska Polskiego, za nimi powstańcy śląscy. Miasto, które jeszcze niedawno było niemieckie, stawało się częścią II Rzeczypospolitej.

Dla wielu mieszkańców był to jeden z najbardziej wzruszających dni w życiu. Po latach starań, trzech powstaniach i plebiscycie mogli powiedzieć, iż Polska rzeczywiście do nich przyszła.

Pamięć, która nie gaśnie

Dziś o wydarzeniach sprzed ponad wieku przypominają nie tylko pomniki i rocznicowe uroczystości.

Ogromną rolę odgrywają instytucje kultury, historycy i edukatorzy.

Joanna Ojdana, zastępca dyrektora Muzeum Śląska Opolskiego:

„Tematyka Powstań Śląskich jest tutaj bardzo starannie pielęgnowana. To nie tylko upamiętnianie wydarzeń, ale również szeroko prowadzona działalność edukacyjna i popularyzatorska, dzięki której kolejne pokolenia poznają historię regionu.”

Szczególną rolę pełni Muzeum Czynu Powstańczego na Górze Świętej Anny. To właśnie tam można zobaczyć świadectwa wydarzeń, które zdecydowały o losach regionu i państwa.

Wincenty Witos i sprawa Śląska

Choć Wincenty Witos nie walczył z bronią w ręku na śląskich polach bitew, jego rola w historii Powstań Śląskich była ogromna.

Trzykrotny premier Rzeczypospolitej należał do najważniejszych polityków wspierających polskie aspiracje na Górnym Śląsku. W czasie trzeciego powstania kierowany przez niego rząd udzielał wsparcia politycznego i organizacyjnego działaniom Wojciecha Korfantego oraz powstańców.

Witos doskonale rozumiał, iż bez Górnego Śląska trudno będzie budować silne gospodarczo państwo. Region dostarczał węgla, stali i potencjału przemysłowego niezbędnego dla rozwoju młodej Polski.

Jednocześnie podkreślał znaczenie jedności narodowej ponad podziałami politycznymi. W jego przekonaniu sprawa śląska nie była problemem regionalnym, ale sprawą całej Rzeczypospolitej.

To właśnie dlatego nazwisko Witosa pozostaje jednym z ważnych symboli politycznego zaplecza walk o polskość Śląska.

Dziedzictwo odwagi

Współczesny Śląsk jest regionem rozwijającym się, nowoczesnym i różnorodnym. Jednocześnie pozostaje miejscem szczególnie przywiązanym do pamięci historycznej.

Powstańcy śląscy nie walczyli wyłącznie o linię na mapie. Walczyli o prawo do decydowania o własnym losie, o możliwość życia w państwie, które uznawali za swoje.

Dlatego Narodowy Dzień Powstań Śląskich nie jest jedynie lekcją historii. Jest przypomnieniem, iż wielkie wydarzenia zaczynają się od zwykłych ludzi, którzy we właściwym momencie nie pozostają obojętni.

Na Górze Świętej Anny, gdzie ponad sto lat temu rozstrzygały się losy regionu, pamięć o nich przez cały czas trwa. I właśnie dlatego każdego roku biało-czerwone flagi powracają pod Pomnik Czynu Powstańczego – jako znak wdzięczności dla tych, którzy swoją odwagą pomogli zbudować granice i przyszłość odrodzonej Polski.

Fot. UWWO

Idź do oryginalnego materiału