Nawet prorosyjscy blogerzy drwią z ataku Kremla. "Absurdalnie drogi złom wbity w ziemię"
Zdjęcie: Na zdjęciu głównym prezydent Rosji Władimir Putin. W ramkach wpisy prokremlowskich blogerów wojennych opublikowane w Telegramie
Rosja próbowała przedstawić atak "Oriesznikiem" jako spektakularny pokaz siły i odwet na Ukrainie, ale reakcje w rosyjskim środowisku wojennych blogerów okazały się dla Kremla wyjątkowo niewygodne. Lawina krytycznych komentarzy pokazuje, iż choćby prorosyjscy propagandyści coraz mniej wierzą w oficjalną narrację Moskwy — i coraz częściej sugerują, iż podobne akcje służą już tylko "opowiadaniu bajek babciom w telewizji".










