
W Nawojowej oddano hołd kapitanowi Tadeuszowi Radziszewskiemu, pochodzącemu z tej miejscowości oficerowi Wojska Polskiego zamordowanemu w Katyniu. Podczas uroczystości wspominano także wszystkie ofiary sowieckiej agresji i terroru. Apel Pamięci poprowadzili przedstawiciele Sokolstwa, a uczniowie miejscowej szkoły przygotowali program artystyczny.
Wydarzenie zorganizował Gminny Ośrodek Kultury w Nawojowej wspólnie ze Szkołą Podstawową im. bł. Julii Rodzińskiej. Była to okazja, by przypomnieć mieszkańcom, a zwłaszcza młodemu pokoleniu, historię człowieka, którego losy splotły się z tragiczną historią Polski.
Żołnierz z Nawojowej, który zginął w Katyniu
Tadeusz Radziszewski urodził się w Nawojowej w 1898 roku. Brał udział w I wojnie światowej, a w 1918 roku wstąpił do Wojska Polskiego. Podczas wojny polsko-bolszewickiej służył w 1. i 3. Pułku Strzelców Podhalańskich. W latach 30., już jako kapitan, był żołnierzem 34. Pułku Piechoty.
We wrześniu 1939 roku dowodził batalionem marszowym tego pułku. W okolicach Janowa Lubelskiego dostał się do sowieckiej niewoli i trafił do obozu w Kozielsku. Wiosną 1940 roku został zamordowany przez funkcjonariuszy NKWD w Lesie Katyńskim. Był odznaczony Krzyżem Walecznych i Srebrnym Krzyżem Zasługi. W 2022 roku w rodzinnej Nawojowej odsłonięto jego symboliczną mogiłę. krakow.ipn.gov.pl
Apel Pamięci i głos młodego pokolenia
Podczas uroczystości przedstawiciele Sokolstwa poprowadzili Apel Pamięci, oddając hołd kapitanowi Radziszewskiemu i pozostałym ofiarom sowieckich represji. istotną częścią spotkania był program artystyczny przygotowany przez uczniów szkoły podstawowej w Nawojowej.
Dla uczestniczących w wydarzeniu Sokołów pamięć o ofiarach komunizmu ma również osobisty wymiar. Jak podkreślają, po II wojnie światowej władze komunistyczne przerwały działalność ruchu sokolego w Polsce. Dzisiejsze odradzanie jego tradycji łączą więc z obowiązkiem pielęgnowania pamięci o ludziach, których losy przez lata przemilczano.
Uroczystość w Nawojowej przypomniała historię kapitana Radziszewskiego nie tylko jako ofiary zbrodni katyńskiej, ale także jako mieszkańca tej ziemi, żołnierza i człowieka, o którym kolejne pokolenia nie chcą zapomnieć.











