Nie szykują ataku, tylko kamuflują nieudolność. Ekspert wyjaśnił bałtycką grę Kremla

forsal.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: Władimir Putin i pożar rafinerii w Ust-Łudze na północy Rosji


We wtorek Służba Wywiadu Zagranicznego Federacji Rosyjskiej (SWR) oskarżyła Łotwę, iż udostępnia Ukraińcom swoje bazy wojskowe, by stamtąd wysyłali oni drony na cele w północnej Rosji. Zagroziła Rydze "odwetem, przed którym nie uchroni jej członkostwo w NATO". – To nie szukanie pretekstu do wojny, a propagandowy komunikat na użytek wewnętrzny. Po prostu Kremlowi trudno jest dziś wyjaśnić społeczeństwu, dlaczego drony startujące z Ukrainy trafiają w cele położone aż tak daleko na północy Rosji, nad Bałtykiem – wyjaśnia w rozmowie z Forsalem Bartosz Chmielewski, analityk z Ośrodka Studiów Wschodnich (OSW).

Idź do oryginalnego materiału