Niemcy wycofały 15 żołnierzy Bundeswehry z Grenlandii w niedzielę, po mniej niż dwóch dniach pobytu na wyspie. Decyzja zapadła dzień po tym, jak Donald Trump ogłosił cła przeciwko krajom sprzeciwiającym się kontroli USA nad Grenlandią.
Także Holandia wycofała w poniedziałek dwóch oficerów marynarki wojennej z wyspy.
Kanclerz Friedrich Merz oświadczył w poniedziałek na konferencji prasowej: "Dania i mieszkańcy Grenlandii mogą liczyć na solidarność Niemiec". Zapowiedział gotowość Niemiec do wspierania rozmów ze Stanami Zjednoczonymi, podkreślając, iż muszą być one oparte na zasadach suwerenności i integralności terytorialnej.
Merz spotka się z Trumpem w środę na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos.
Zakończona misja rozpoznawcza
Kanclerz wyjaśnił: "Bundeswehra zakończyła misję rozpoznawczą mającą na celu zbadanie możliwości zaangażowania [Niemiec]". Rzecznik dowództwa operacyjnego Bundeswehry poinformował, iż Bundeswehra ukończyła misję zgodnie z rozkazem. Dodał: "Wyniki rozpoznania są satysfakcjonujące dla wszystkich, a ocena jest w tej chwili przeprowadzana w Niemczech".
Niemcy podejmą decyzje dotyczące przyszłego zaangażowania w Arktyce we właściwym czasie, jak stwierdził Merz.
Wspólny interes NATO w Arktyce
Kanclerz podkreślił znaczenie regionu dla bezpieczeństwa transatlantyckiego: "Podzielamy opinię, iż europejscy partnerzy NATO muszą podjąć większe działania w tym regionie (Arktyki-red.), ponieważ leży to we wspólnym interesie transatlantyckim".
Merz odniósł się także do planowanych przez USA ceł, wskazując: "Cła są zwykle płacone przez konsumentów w kraju importującym". Zaznaczył jednak, iż ostatecznie uderzyłyby one w europejski przemysł, szczególnie w niemiecką gospodarkę.
Sprzeciw senatorów USA
Amerykańscy senatorowie wyrazili swój sprzeciw wobec groźb Trumpa dotyczących Grenlandii. Ocenili, iż "Dalsze kroczenie tą ścieżką jest szkodliwe".
Uwaga: Ten artykuł został stworzony przy użyciu Sztucznej Inteligencji (AI).




