Nad jedną ze szwajcarskich baz odnotowano aktywność nieizdentyfikowanych dronów - informuje szwajcarskie wojsko. Incydent wywołał wiele zamieszania, a szef tamtejszego wojska podkreśla konieczność dostosowania się do nowych sposobów prowadzenie wojny hybrydowej.
Niezidentyfikowane drony nad Szwajcarią. "Nie zdawaliśmy sobie z tego sprawy"

O zdarzeniu poinformował szef szwajcarskich sił zbrojnych Benedikt Roos. Sprecyzował, iż do incydentu doszło w zeszły weekend. - Operator poinformował mnie, iż nad obiektem przeleciały drony. Nie jeden, ale kilka dronów, które leciały w formacji - relacjonował Roos cytowany przez portal swissinfo.ch.
- To nie są żarty. Potrzeba naprawdę zaawansowanej technologii, by móc wysyłać formację dronów nad kluczową infrastrukturą. Następnie drony zniknęły i nie wiadomo, kto za tym stał - podkreślił szef szwajcarskiego wojska. Dodał, iż Szwajcaria musi teraz zrewidować cały katalog infrastruktury krytycznej.
ZOBACZ: Szwajcaria przed wyborem. Referendum ws. ograniczenia liczby ludności
- Kiedyś sądziliśmy, iż jeżeli mamy kilku strażników, nikt nie będzie się mógł tutaj dostać. Dzisiaj sytuacja wygląda zupełnie inaczej - mówił. Według armii w Szwajcarii systematycznie rejestruje się obecność dronów. Wojsko rozważa także ustanowienie strefy zakazu kotów nad obiektem.
Szwajcaria. Niezidentyfikowane drony nad bazą. "Zniknęły i nic nie wiadomo"
W rozmowie ze szwajcarską telewizją publiczną SRF armia odmówiła ujawnienia szczegółów dotyczących lokalizacji bazy, nad którą doszło do zdarzenia. Tłumaczy, iż utajnienie tych danych jest konieczne ze względów bezpieczeństwa.
- Obserwacja dotyczy obiektu wojskowego. Nie ujawniamy dalszych szczegółów. Armia coraz częściej wykrywa przeloty dronów w pobliżu oddziałów i infrastruktury wojskowej - zakomunikowało wojsko.
ZOBACZ: Eksplozja drona w kraju NATO. Podejrzewają, iż nie pochodził z Rosji
Politycy z różnych partii są zgodni - podkreślają, iż ten incydent budzi niepokój i musi pociągnąć za sobą konsekwencje. - Należy potraktować to bardzo poważnie. To była skoordynowana akcja. Taka, jaką widzieliśmy już w wielu innych krajach - mówiła Andrea Gmur, polityk partii Centrum.
- Wojna hybrydowa toczy się już od pewnego czasu. Najwyraźniej dotychczas nie zdawaliśmy sobie z tego sprawy - dodaje Gmur. Z kolei Franziska Roth, członek Socjaldemokratycznej Partii Szwajcarii mówi, iż "środki finansowe należy kierować tam, gdzie zagrożenie jest największe. Udowodniono, iż właśnie tak jest w przypadku dronów".
Drony nad Szwajcarią. Sprawca nieznany
Od miesięcy w całej Europie zauważa się zwiększoną aktywność dronów, które krążą nad kluczowymi obiektami. Eksperci podejrzewają, iż za wieloma z tych incydentów stoi Rosja. Wykorzystuje się je jako element wojny hybrydowej.
Jak dotąd w Szwajcarii odnotowano jedynie pojedyncze przypadki aktywności dronów, których celem było "szpiegowanie, wywołanie paniki lub odwrócenie uwag" - przypomina portal swissinfo.ch.











