Nocny lot, mgła i deszcz. Jak doszło do katastrofy wojskowego samolotu w Powidzu

moje-gniezno.pl 9 godzin temu

W nocy z 12 na 13 czerwca 2001 roku na lotnisku w Powidzu doszło do tragicznej katastrofy. Samolot szturmowy Su-22UM3K rozbił się podczas drugiego podejścia do lądowania. W trudnych warunkach pogodowych – przy intensywnym deszczu i gęstej mgle – maszyna uderzyła w ziemię, po czym ślizgając się na kadłubie, ścinała skrzydłami drzewa. Rozszczelnienie instalacji paliwowej doprowadziło do pożaru. W wypadku zginęło dwóch pilotów: ppłk pil. Jan Rajchel oraz por. pil. Arkadiusz Madej. Służyli w 6. Eskadrze Lotnictwa Taktycznego stacjonującej w Powidzu.

25 lat później – pamięć nie gaśnie

W piątek, 12 czerwca 2026 roku, żołnierze i pracownicy 3. Skrzydła Lotnictwa Transportowego oraz 33. Bazy Lotnictwa Transportowego uczcili kolejną rocznicę tragedii. Delegacja złożyła kwiaty i zapaliła znicz przed pomnikiem upamiętniającym śmierć lotników. To już 25 lat. Ale pamięć nie blednie.

Pomnik stoi. Statecznik z numerem 102 znów lśni w słońcu. A dwaj piloci – choć odeszli 25 lat temu – wciąż są wśród tych, którzy służą na powidzkim niebie.

Idź do oryginalnego materiału