Ministra edukacji Nowacka zapowiedziała, iż musi podjąć decyzję o obowiązkowości edukacji zdrowotnej w szkołach do końca marca. Termin jest kluczowy, aby nauczyciele mogli się przygotować, a dyrektorzy szkół zatrudnić odpowiednią kadrę. Przedmiot jest w tej chwili nieobowiązkowy w tym roku szkolnym, co stanowi odejście od wcześniejszych zapowiedzi ministerstwa.
Nowacka poinformowała w rozmowie z Polsat News we wtorek: "Tak zakładam, iż do końca marca, po prostu musimy ją podjąć". Ministra podkreśliła, iż chodzi o to, aby "nauczyciele mogli się też przygotować, żeby dyrektorzy szkół mogli zatrudniać nauczycieli".
Ministra prowadzi konsultacje z rodzicami, nauczycielami, młodzieżą i środowiskami medycznymi. Nowacka zaznaczyła, iż jest "bardzo otwarta na wszystkie rozwiązania". Zaawansowane rozmowy prowadzi również z organizacjami pozarządowymi, w tym z koalicją SOS dla Edukacji, aby wypracować kompromis.
Apel do premiera
W piątek koalicja SOS dla Edukacji, skupiająca ponad 40 organizacji, wystosowała apel do Kancelarii Premiera Donalda Tuska. Organizacje domagają się obowiązkowej edukacji zdrowotnej w szkołach. Jako kompromis koalicja zaproponowała nieobowiązkowy udział w zajęciach z edukacji seksualnej.
Kwestia edukacji seksualnej
Nowacka przyznała, iż największym wyzwaniem pozostaje kwestia edukacji seksualnej. Wskazała na "duży znak zapytania, w jaki sposób zapewnić spokój, a dać jak najwięcej możliwej wiedzy". Ministra podkreśliła: "To przecież element naszego zdrowia".
Nowy przedmiot zastąpił "wychowanie do życia w rodzinie". W szkołach podstawowych edukacja zdrowotna obejmuje klasy IV-VIII, po jednej godzinie tygodniowo w każdej klasie (klasa VIII tylko w pierwszym semestrze). W szkołach ponadpodstawowych to jedna godzina tygodniowo przez dwa lata. Wcześniej rodzice mogli składać pisemną rezygnację z udziału dziecka w zajęciach, a pełnoletni uczniowie we własnym imieniu.
Uwaga: Ten artykuł został stworzony przy użyciu Sztucznej Inteligencji (AI).









