NOWE: Rosja wysadza fabrykę amunicji w Bułgarii, która produkowała broń dla Ukrainy i jej armii

migranciwpolsce.pl 1 godzina temu



TRACISZ POŁOWĘ NASZYCH FILMÓW! Zostań członkiem, aby odblokować wszystkie nasze reportaże i wesprzeć naszą pracę:https://www.youtube.com/channel/UC-Q1gV2g_ck4LZG8axhAeVg/join

W bezprecedensowej eskalacji, rosyjska wojna dotarła teraz do bułgarskiego przemysłu zbrojeniowego, po tym jak potężna eksplozja rozerwała magazyn amunicji w zakładach wojskowych Emco koło Belicy, poza Triawną. Krótko wcześniej w obiekcie zgłoszono pożar ciężarówki, a potem seria wybuchów przeszła przez magazyn amunicji, podczas gdy około trzystu pracowników i pobliskich mieszkańców ewakuowano, a ofiar nie zgłoszono. Emco dostarczało uzbrojenie Ukrainie od dwa tysiące czternastego roku, a bułgarscy urzędnicy mówili, iż ponad połowa krajowej produkcji amunicji trafia na Ukrainę bezpośrednio albo pośrednio. Mieszkańcy zgłaszali głośne eksplozje, gdy dym rozchodził się po okolicznym lesie, a władze uruchomiły ogólnokrajowy system alarmowy Bułgarii, odgrodziły teren i wysłały do zakładu strażaków oraz policję. Wybuch uderzył więc w obiekt bezpośrednio powiązany z dostawami amunicji dla Ukrainy, przenosząc konsekwencje wojny do bułgarskiego przemysłu obronnego. Żaden zagraniczny sprawca nie został oficjalnie wskazany w sprawie eksplozji, ale Emco i jego właściciel, Emilian Gebrew, wielokrotnie pojawiali się w śledztwach dotyczących podejrzewanych rosyjskich operacji sabotażowych w ostatniej dekadzie. Bułgarscy prokuratorzy badali udział sześciu obywateli Rosji w związku z czterema eksplozjami w obiektach zbrojeniowych między dwa tysiące jedenastym a dwa tysiące dwudziestym rokiem, w tym w magazynie Emco w Łownidole.

Ten schemat wykroczył także poza Bułgarię, gdy eksplozje zniszczyły magazyny amunicji w czeskiej wsi Wrbetice w dwa tysiące czternastym roku, a śledczy później znaleźli powiązania między tym miejscem i firmą Emco, choć przez cały czas nie jest jasne, amunicja której firmy była naprawdę celem. Sam Gebrew, który był ważnym dostawcą amunicji dla Ukrainy, został otruty w Sofii w dwa tysiące piętnastym roku razem ze swoim synem i jednym z dyrektorów firmy. Bułgarscy prokuratorzy później oskarżyli trzech Rosjan o próbę zabójstwa, a kolejne śledztwa powiązały tę samą jednostkę GRU z otruciem oraz sabotażem magazynów amunicji. Ta historia nie dowodzi, iż Rosja spowodowała najnowszy wybuch, ale natychmiast odnowiła podejrzenia o rosyjski sabotaż. Zaledwie dwa dni przed eksplozją w zakładzie amunicji Bułgaria już zmierzyła się z kolejnym przeniesieniem skutków wojny, gdy dron przeleciał z rumuńskiej przestrzeni powietrznej i wszedł nad Bułgarię w pobliżu wsi Kardam. Bułgarskie władze określiły ten obiekt jako prawdopodobnie ukraiński dron wabik Maja i stwierdziły, iż nie ma żadnych oznak, by wleciał do Bułgarii celowo. Dron spadł około stu metrów w głąb bułgarskiego terytorium, blisko gazociągu transbałkańskiego, a bułgarska stacja kompresorowa znajdowała się około jednego kilometra dalej.

Urzędnicy powiedzieli, iż zakłócanie sygnału GPS albo awaria techniczna mogły zepchnąć ten dron z kursu, podczas gdy część miejscowych świadków mówiła, iż osobiście nie słyszała eksplozji zgłoszonej przez bułgarskie władze. Premier Rumen Radew publicznie opisał ten obiekt jako ukraiński dron wabik, podczas gdy Ukraina zaprzeczyła, iż celowo atakowała Bułgarię i powiedziała, iż współpracuje z Sofią, aby ustalić, co się wydarzyło. Tymczasem Bułgaria gwałtownie przesunęła się w stronę rządu znacznie bardziej sceptycznego wobec wspierania Ukrainy. Postępowa Bułgaria Rumena Radewa zdobyła czterdzieści cztery przecinek sześć procent głosów w kwietniowym głosowaniu oraz sto trzydzieści jeden z dwustu czterdziestu miejsc w parlamencie, zanim parlament wybrał Radewa na premiera w maju. Następnie w lipcu Bułgaria wycofała się z Koalicji Chętnych wspierającej Ukrainę, a Radew powiedział, iż kraj nie będzie uczestniczył w grupie zobowiązanej do dalszej pomocy finansowej i wojskowej dla Kijowa. Rząd Radewa zaczął zamiast tego pchać Bułgarię w stronę bardziej przyjaznego Moskwie stanowiska wewnątrz Unii Europejskiej i NATO, jednocześnie oddalając kraj od głębszego wsparcia wojskowego dla Ukrainy. Ale jeżeli rosyjski udział w wybuchu zakładu amunicji zostanie potwierdzony, Moskwa faktycznie zaatakowałaby przemysł obronny jednego z rządów Unii Europejskiej najbardziej przychylnych poprawie relacji z Rosją.

Ogólnie najnowsza eksplozja pokazuje, jak podejrzewana rosyjska presja na wojskowe dostawy dla Ukrainy może stworzyć bezpośredni problem polityczny choćby dla rządu zbliżającego się do Moskwy. Każdy atak powiązany z Rosją albo każda podejrzewana operacja sabotażowa na terytorium Bułgarii bezpośrednio podważa argument, iż prorosyjski rząd może uczynić Bułgarię bezpieczniejszą. Zwiększyłoby to także presję na bułgarskie instytucje bezpieczeństwa, aby wzmocniły ochronę krajowego przemysłu obronnego, choćby gdy rząd szuka bardziej korzystnych relacji z Moskwą.

Źródło: Raporty z Ukrainy

Idź do oryginalnego materiału