Perspektywa inwestycji szacowanych na 600 miliardów dolarów sprawia, iż odbudowa Ukrainy staje się jednym z najważniejszych wyzwań gospodarczych Europy najbliższych lat. Gdańsk, gospodarz międzynarodowej konferencji poświęconej powojennej odbudowie naszego wschodniego sąsiada, pokazał, iż walka o przyszłe kontrakty już się rozpoczęła. Dla Polski oznacza to nie tylko wyraz solidarności z Ukrainą, ale również ogromną szansę gospodarczą.
Drugi dzień konferencji upłynął pod znakiem rozmów biznesowych, podpisywania porozumień i konkretnych deklaracji współpracy. Do Gdańska przyjechało ponad 80 delegacji z Europy i świata oraz blisko sześć tysięcy uczestników reprezentujących administrację publiczną, instytucje finansowe i przedsiębiorców zainteresowanych udziałem w przyszłej odbudowie Ukrainy. W ciągu dwóch dni podpisano około 200 dokumentów dotyczących współpracy w wielu sektorach gospodarki.
Pierwszy dzień konferencji miał przede wszystkim wymiar polityczny. Wystąpili premier Polski Donald Tusk, premier Ukrainy Julia Swyrydenko oraz przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. To właśnie podczas inauguracji padły deklaracje wyznaczające kierunek dalszych działań.

Donald Tusk przypomniał, iż wybór Gdańska nie był przypadkowy
– Zaproponowałem Gdańsk na miejsce naszego spotkania ze względu na bardzo symboliczny charakter tego miejsca. Miasto zostało podniesione z gruzów po II wojnie światowej i stało się najlepszą wizytówką rekonstrukcji architektonicznej oraz odbudowy wspólnoty.
Premier podkreślił również, iż trwały pokój i odbudowa mogą być budowane wyłącznie na prawdzie, wzajemnym szacunku oraz zrozumieniu historii.
Premier Ukrainy Julia Swyrydenko dziękowała Polsce za wsparcie udzielane od pierwszych dni pełnoskalowej rosyjskiej agresji. Z kolei Ursula von der Leyen potwierdziła uruchomienie przez Unię Europejską pakietu pożyczkowego dla Ukrainy o wartości 90 miliardów euro oraz zapewniła, iż przyszłość Ukrainy jest nierozerwalnie związana z europejską wspólnotą.
Konferencja nie ograniczała się jednak do politycznych deklaracji. W drugim dniu dominowały rozmowy ekspertów, przedsiębiorców i instytucji finansowych dotyczące konkretnych projektów inwestycyjnych. Sesje plenarne poświęcono bezpieczeństwu, ochronie wartości demokratycznych oraz inwestowaniu w kapitał ludzki jako fundament przyszłego rozwoju gospodarczego Ukrainy. Równolegle odbywały się dziesiątki paneli eksperckich dotyczących finansowania inwestycji infrastrukturalnych, energetycznych, przemysłowych oraz obronnych.
Polska ma szansę odegrać kluczową rolę
Szacowana wartość odbudowy Ukrainy wynosi około 600 miliardów dolarów, co czyni ten projekt największym przedsięwzięciem inwestycyjnym w Europie od zakończenia II wojny światowej. Oznacza to ogromne możliwości dla przedsiębiorstw z branży budowlanej, energetycznej, transportowej, logistycznej, cyfrowej i przemysłu obronnego.
Minister finansów Andrzej Domański podkreślił, iż Polska powinna uzyskać znaczący udział w realizacji tych inwestycji. – Nie powiemy dziś, czy będzie to 2, 5 czy 25 procent, ale wiemy jedno – polskie firmy są gotowe. Nie ma dziś branży, w której Ukraina nie będzie potrzebowała wsparcia.
To ważna deklaracja, ale jej realizacja będzie wymagała aktywnego wsparcia państwa, sprawnej dyplomacji gospodarczej i skutecznej współpracy administracji z biznesem.

Polski potencjał to nie tylko budownictwo
Polska dysponuje doświadczeniem zdobytym podczas realizacji wielkich inwestycji współfinansowanych ze środków unijnych. Nasze przedsiębiorstwa mogą odegrać znaczącą rolę nie tylko przy odbudowie infrastruktury drogowej, kolejowej i energetycznej, ale także w cyfryzacji administracji, rozwoju inteligentnych sieci energetycznych, cyberbezpieczeństwie oraz wdrażaniu nowoczesnych technologii wykorzystywanych zarówno w gospodarce cywilnej, jak i sektorze bezpieczeństwa.
Coraz częściej podkreśla się również, iż odbudowa Ukrainy nie będzie prostym odtwarzaniem zniszczonych obiektów. Powstaną nowoczesne miasta wykorzystujące rozwiązania cyfrowe, technologie sztucznej inteligencji oraz innowacyjne systemy zarządzania energią i transportem. Dla polskich firm technologicznych może to być wyjątkowa okazja do zaprezentowania swoich kompetencji na rynku międzynarodowym.
Polska jako centrum logistyczne
Naturalnym atutem naszego kraju pozostaje położenie geograficzne. Polska już dziś pełni funkcję głównego zaplecza logistycznego dla Ukrainy, a po zakończeniu wojny jej rola może jeszcze wzrosnąć. Szczególne znaczenie będą miały porty w Gdańsku i Gdyni oraz rozwinięta infrastruktura kolejowa i magazynowa, przez które prawdopodobnie będzie przebiegała znaczna część dostaw materiałów i urządzeń potrzebnych do odbudowy.
Czas na konkretne działania
Gdańska konferencja pokazała, iż wyścig o udział w odbudowie Ukrainy już się rozpoczął. Podpisane porozumienia są ważnym sygnałem, jednak prawdziwym sprawdzianem będą dopiero konkretne kontrakty i realizowane inwestycje.
Dla Polski będzie to nie tylko egzamin z solidarności wobec walczącego sąsiada, ale również test skuteczności państwa i konkurencyjności rodzimej gospodarki. Skala przedsięwzięcia sprawia, iż stawką są nie pojedyncze inwestycje, ale udział w największym programie odbudowy Europy XXI wieku.
Jolanta Czudak









