Straż pożarna ugasiła w niedzielę rano pożar białej plandeki w miejscu pamięci ofiar tragicznego pożaru sylwestrowego w szwajcarskim Crans-Montana. Ogień pojawił się krótko przed godziną 6 rano w pobliżu baru Le Constellation, gdzie w nocy sylwestrową zginęło 41 osób, a 115 zostało rannych.
Plandeka została ustawiona przez władze, aby chronić znicze, kwiaty i kartki kondolencyjne przed śniegiem. Straż pożarna gwałtownie opanowała sytuację. Górna część plandeki uległa zwęgleniu, co potwierdziły nagrania stacji publicznej RTS.
Kilka przedmiotów pamięci zostało zniszczonych przez ogień. Służbom udało się jednak uratować księgę kondolencyjną. Nikt nie ucierpiał w wyniku pożaru.
Tragedia sylwestrowa
Oryginalny pożar w barze Le Constellation wybuchł w nocy sylwestrową. Zimne ognie przymocowane do butelek szampana zapaliły łatwopalną pianę dźwiękochłonną na suficie lokalu. Pożar przybrał dramatyczne rozmiary, zabijając 41 osób i raniąc 115.
Miejsce tragedii stało się od tego czasu miejscem pamięci, gdzie ludzie składają kwiaty i znicze ku pamięci ofiar.
Uwaga: Ten artykuł został stworzony przy użyciu Sztucznej Inteligencji (AI).









