Pilne Iran przyznaje: trafiony obiekt nuklearny w amerykańsko-izraelskich nalotach

warszawawpigulce.pl 3 godzin temu

Irański ambasador przy Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA) Reza Nadżafi poinformował w poniedziałek, iż kompleks jądrowy w Natanz został uderzony podczas trwających operacji militarnych USA i Izraela przeciwko Islamskiej Republice Iranu. Oświadczenie padło podczas posiedzenia 35-osobowej Rady Gubernatorów MAEA w Wiedniu.

fot. Warszawa w Pigułce

Sprzeczne stanowiska Teheranu i MAEA

Tymczasem szef MAEA Rafael Grossi zajął odmienne stanowisko. Dyrektor generalny agencji podtrzymał ocenę, iż jak dotąd nie ma żadnych wskazań, aby irańskie obiekty jądrowe zostały uszkodzone lub trafione w wyniku nalotów USA i Izraela. Grossi dodał, iż nie można jednak wykluczyć wycieku radiologicznego, jeżeli ataki na obiekty nuklearne będą kontynuowane wzywając strony do militarnej powściągliwości.

Natanz to najważniejszy element irańskiego programu nuklearnego. W podziemnej hali tego kompleksu Iran zainstalował ponad 18 400 wirówek, a w naziemnej instalacji pilotażowej kolejne około 700 urządzeń służących do wzbogacania uranu. Institute for Science and International Security

Jak doszło do ataków

28 lutego 2026 roku Izrael i Stany Zjednoczone przeprowadziły skoordynowany wspólny atak na liczne cele w Iranie. Izraelska operacja otrzymała kryptonim Roaring Lion, a amerykańska – Epic Fury. W jej wyniku zginął najwyższy przywódca ajatollah Ali Chamenei, a wojsko USA użyło m.in. rakiet manewrujących Tomahawk do neutralizacji irańskiej obrony przeciwlotniczej.

W odpowiedzi Iran wystrzelił dziesiątki dronów i rakiet balistycznych w kierunku Izraela oraz amerykańskich baz wojskowych w Jordanii, Kuwejcie, Bahrajnie, Katarze, Iraku, Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Huti z Jemenu zapowiedzieli wznowienie ataków na Morzu Czerwonym, a zamknięcie Cieśniny Ormuz poważnie zakłóciło globalne dostawy ropy i gazu.

Teheran odrzuca negocjacje

Sekretarz Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Iranu Ali Laridżani oświadczył w poniedziałek, iż Iran nie zamierza prowadzić rozmów z Waszyngtonem. Tymczasem Trump wcześniej sygnalizował gotowość do dialogu, wyznaczając przy tym czterotygodniowy horyzont czasowy dla trwającego konfliktu.

Co to oznacza dla czytelnika

Polacy przebywający na Bliskim Wschodzie powinni śledzić komunikaty Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP, które wydaje bieżące zalecenia wyjazdowe dla obywateli w regionie. Zamknięcie przestrzeni powietrznej nad wieloma krajami Zatoki Perskiej oznacza poważne utrudnienia w powrocie do kraju. Eskalacja konfliktu przy irańskich obiektach nuklearnych rodzi również pytania o bezpieczeństwo radiologiczne w szerszym regionie – kwestię, którą monitoruje MAEA.

Idź do oryginalnego materiału