– W pierwszej grupie były działania, które spotykamy także przy innych konfliktach i wielkoskalowych wydarzeniach: zmiana ramówki, tzw. nadawanie longiem, wprowadzanie nowych pasm, rozszerzanie pasm informacyjnych czy też wprowadzanie nowych programów poświęconych wojnie na Ukrainie.
Skala tego typu reakcji wszędzie była ogromna i natychmiastowa. Utrzymywało się to przez pierwsze tygodnie konfliktu, zresztą występuje nadal, chociaż oczywiście w zdecydowanie mniejszej formie – mówi dla agencji Newseria współautorka badań, dr hab. Anna Jupowicz-Ginalska, prof. UW, z Wydziału Dziennikarstwa, Informacji i Bibliologii Uniwersytetu Warszawskiego. Wybuch pełnoskalowej wojny w Ukrainie wywołał niespotykaną dotąd reakcję europejskich mediów. Badania przeprowadzone przez międzynarodowy zespół naukowców, w którym uczestniczyły badaczki z Uniwersytetu Warszawskiego, pokazały, iż w pierwszych miesiącach po rosyjskiej inwazji zaangażowanie masowych środków przekazu znacznie wykraczało poza ich podstawowe zadanie, jakim jest dostarczanie informacji. Po czterech i pół roku od wybuchu konfliktu rola mediów w budowaniu solidarności społecznej wyraźnie się zmieniła.
Reakcje mediów w dużej mierze zależały od położenia geograficznego
Badania objęły 8 państw europejskich, zróżnicowanych pod względem oddalenia od miejsca konfliktu zbrojnego oraz uwarunkowań historycznych, w szczególności historii związanej z przynależnością do bloku sowieckiego. W tej grupie znalazły się: Finlandia, Holandia, Łotwa, Niemcy, Polska, Rumunia, Słowacja oraz Ukraina. Badacze przeanalizowali 203 inicjatywy z zakresu społecznej odpowiedzialności organizacji medialnych. Wyróżnili działania związane z treścią, jaką środki masowego przekazu oferują odbiorcom (content-related activities), i aktywności, które wykraczały poza podstawową funkcję mediów, jaką jest dostarczanie przekazów medialnych (non-content related activities).
Reakcje mediów w dużej mierze zależały od położenia geograficznego. W krajach znajdujących się bliżej Ukrainy media wcześniej informowały o rosnącym zagrożeniu rosyjską agresją. Media w Polsce mocno ukierunkowały się na pomoc uchodźcom, emitując np. programy informacyjne skierowane do ludności ukraińskiej ze wskazówkami dotyczącymi tego, gdzie znaleźć schronienie, jak uzyskać żywność, zalegalizować pobyt w Polsce i odnaleźć się na rynku pracy.
Na poziomie instytucjonalnym unikatowym działaniem w skali historii mediów było wprowadzenie do logotypów, do nazwy własnej, kolorów ukraińskich
– Z biegiem czasu zarówno w portalach czy serwisach informacyjnych, jak i w mediach mainstreamowych zaczęto dopasowywać ofertę programową pod kątem konkretnych odbiorców ukraińskojęzycznych, na przykład wieczorynki dla dzieci czy poradniki dla seniorów – wylicza dr hab. Anna Jupowicz-Ginalska, prof. UW. Innymi przykładami solidarności z Ukrainą były emisja hymnu europejskiego przez kilkaset rozgłośni UE czy zmiany brandingu. Z prywatnymi gestami poparcia wychodzili też sami dziennikarze, którzy wpinali flagi Ukrainy w klapy marynarek.
– Na poziomie instytucjonalnym unikatowym działaniem w skali historii mediów było wprowadzenie do logotypów, do nazwy własnej, kolorów ukraińskich: począwszy od mediów plotkarskich, a skończywszy na informacyjnych. To działo się we wszystkich krajach, które badaliśmy. Było też dodawanie pewnego rodzaju odezw do całego brandingu, np. po raz pierwszy w historii polskich mediów dodano w języku ukraińskim napisy takie jak: „jesteśmy z wami” albo „wspieramy was” – mówi badaczka.
W Polsce zawieszono funkcjonowanie czy w ogóle dostęp do takich kanałów jak Russia Today
Media poszły o krok dalej, wychodząc poza modyfikacje brandingu czy wizji programowej. Wprowadziły duże zmiany organizacyjne i wspierały ukraińskich, ale i niezależnych rosyjskich dziennikarzy, którzy sprzeciwiali się polityce Kremla. Jak podkreśla dr hab. Anna Jupowicz-Ginalska, prof. UW, nowym, niespotykanym wcześniej działaniem było ograniczanie obecności rosyjskich treści w mediach. – W Polsce zawieszono funkcjonowanie czy w ogóle dostęp do takich kanałów jak Russia Today. Niektóre kanały, na przykład Polskie Radio, zdecydowały, żeby nie emitować muzyki rosyjskich kompozytorów – wymienia ekspertka.
Zarówno szerokie informowanie o sytuacji w Ukrainie, jak i konkretne działania solidarnościowe mediów spotkały się z pozytywnymi reakcjami odbiorców. w tej chwili sytuacja przedstawia się odmiennie. – Biorąc pod uwagę to, iż wojna jest już z nami niestety przez cztery i pół roku, wrosła w naszą codzienność, stała się jej bardzo ważnym, ale bardzo smutnym elementem. o ile popatrzymy na serwisy informacyjne, to przesunęła się ona z pierwszych stron gazet czy z pierwszych miejsc w newsach na miejsca nieco dalsze, chyba iż jesteśmy świadkami jakiegoś kolejnego zmasowanego ataku Rosjan na ludność cywilną – tłumaczy ekspertka. Badaczka jest zdania, iż mniejsze zaangażowanie mediów to m.in. wynik zmian nastrojów w społeczeństwach, nie tylko polskim.





![Ukraińskie drony znów uderzyły w centra logistyczne w Rosji [+VIDEO]](https://kresy.pl/wp-content/uploads/2026/08/Pozar-jednego-z-magazynow-fot.-Telegram.jpg)







