Tajemnicza, potężna eksplozja pod Kijowem. Słup dymu nad stolicą Ukrainy

polsatnews.pl 4 godzin temu

Eksplozje i wysoki słup dymu pod Kijowem - to efekt zmasowanego ataku Rosjan na Ukrainę. Nie jest jasne, w co trafiły rosyjskie rakiety, ale premier Serhij Korecki napisał o powtarzaniu błędów z lipca. Wówczas Moskwie udało się zniszczyć ukraiński magazyn amunicji.

Media społecznościowe / Telegram
Kadry z ataku w miejscowości pod Kijowem

W nocy z piątku na sobotę Rosjanie zaatakowali Ukrainę pociskami balistycznymi Iskander oraz 267 dronami uderzeniowymi. Ukraiński sztab przekazał, iż zestrzelono lub unieszkodliwiono 233 bezzałogowce. Te, które przebiły się przez ukraińską obronę przeciwlotniczą, spadły w 15 lokalizacjach.

Ukraińskie media wskazują na ostrzał przede wszystkim Kijowa. TSN opisuje, iż uszkodzone zostały prywatne domy oraz blok mieszkalny. Ustala jest liczba poszkodowanych.

Atak Rosji. Eksplozje pod Kijowem i tajemnicze "przedsiębiorstwo"

Najwięcej relacji dotyczy jednak ataku w miejscowości Mila pod Kijowem. Sieć obiegły nagrania wykonane wieczorem w piątek i w sobotę rano. Widać na nich wysoki słup dymu unoszący się nad miastem. "Ukraińska Prawda" wskazuje, iż do eksplozji doszło na terenie "jednego z przedsiębiorstw".

ZOBACZ: Ogromny pożar w Petersburgu. "Czwarty poziom zagrożenia", ogień przysłania niebo

Wiadomo, iż z okolic miejsca eksplozji ewakuowano około 200 osób. Serwis Glavred opublikował również nagranie dużego konwoju straży pożarnej, który w nocy kierował się w tamtym kierunku.

Wybuch pod Kijowem. Premier Ukrainy żąda reakcji służb

Sprawę skomentował premier Ukrainy Serhij Korecki. Poinformował, iż otrzymał raporty od służb ratowniczych oraz resortu spraw wewnętrznych. Jak wyjaśnił, tymczasowo jest zamknięty fragment trasy Kijów - Czop. Dodał, iż na miejsce wybuchu wezwano służby ratunkowe, saperów, policję oraz służby reagowania kryzysowego.

ZOBACZ: Potężne ataki w głębi Rosji. Pożary pod Moskwą i Petersburgiem

"Niestety, już teraz widać, iż przerażająca tragedia w Wysznewem nie stała się dla nikogo lekcją" - podkreślił ukraiński premier. W nocy z 5 na 6 lipca w Wysznewem Rosjanie zaatakowali skład amunicji. Zginęło wówczas dziewięć osób.

Premier nie ujawnił, co było składowane w przedsiębiorstwie zaatakowanym w sierpniu. W odniesieniu do ataku z lipca napisał jednak, iż powielono te same błędy. "Wszyscy odpowiedzialni - bez wyjątku - muszą ponieść surową karę, aby zapobiec powtórzeniu się takich sytuacji w przyszłości. Oczekuję natychmiastowej i surowej reakcji organów ścigania" - podkreślił szef rządu Ukrainy.

Idź do oryginalnego materiału