Pokémon GO miało być grą, która wyciągnęła ludzi z domów i zamieniła rzeczywisty świat w planszę do łapania wirtualnych stworków. Dekadę później skany zbierane przy okazji rozgrywki wracają w zupełnie innym kontekście: jako paliwo do trenowania zaawansowanej sztucznej inteligencji, wykorzystywanej m.in. w nawigacji dronów bojowych i robotów dostarczających jedzenie.