Obowiązkowa zasadnicza służba wojskowa jest zawieszona od 2010 roku – ale nigdy jej nie zniesiono. Dziś coraz więcej oficerów Wojska Polskiego mówi, iż pytanie o jej powrót dotyczy już tylko terminu. Równolegle realizowane są prace nad tym, kto w razie mobilizacji zasili Siły Zbrojne, a kto zostanie skierowany do Obrony Cywilnej lub zostanie uznany za niezbędny na stanowisku cywilnym. Stawka jest poważna – a wiele osób nie wie, do której grupy należy.
Fot. Shutterstock16 lat zawieszenia, nie zniesienia – ten detal ma ogromne znaczenie
Zasadnicza służba wojskowa w Polsce nie została zlikwidowana. Została zawieszona na mocy decyzji z początku 2010 roku, gdy Polska przechodziła na model armii zawodowej. Różnica jest fundamentalna: jej przywrócenie nie wymaga uchwalania nowego prawa – wystarczy rozporządzenie Prezydenta RP wydane na wniosek Rady Ministrów.
Mechanizm jest zapisany wprost w ustawie z 11 marca 2022 r. o obronie Ojczyzny (Dz.U. 2025 poz. 825 t.j.). Zgodnie z art. 152 tej ustawy Prezydent RP, na wniosek Rady Ministrów, wprowadza obowiązek pełnienia zasadniczej służby wojskowej rozporządzeniem, określając termin jej rozpoczęcia i zakończenia z uwzględnieniem potrzeb Sił Zbrojnych. Ustawowy czas trwania obowiązkowej służby to 9 miesięcy w jednym nieprzerwanym okresie. Rada Ministrów może ten czas skrócić rozporządzeniem, jeżeli potrzeby Sił Zbrojnych na to pozwalają.
Do poboru kwalifikują się osoby uznane za zdolne do służby, z wykształceniem co najmniej podstawowym, które nie ukończyły 35 roku życia. Szef wojskowego centrum rekrutacji dokonuje przeznaczenia i powołania, uwzględniając potrzeby Sił Zbrojnych, orzeczenie komisji lekarskiej oraz kwalifikacje zawodowe.
„To nie kwestia czy, ale kiedy”
Szef Sztabu Generalnego gen. Wiesław Kukuła odniósł się do kwestii poboru bez owijania w bawełnę: „Nie bylibyśmy Sztabem Generalnym, gdyby nie istniała szuflada, która nie nazywałaby się 'Pobór’ i gdzie nie leżałby stosownie przygotowany plan.” Oficerowie Wojska Polskiego cytowani przez Rzeczpospolitą w artykule z 16 czerwca 2026 roku wskazują wprost: to nie kwestia czy, ale kiedy pobór zostanie odwieszony.
Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomir Cenckiewicz stwierdził w rozmowie z RMF FM, iż Polska musi „odwiesić” zasadniczą służbę wojskową i „zacząć mówić o zagrożeniach wprost”. Wiceminister MON Cezary Tomczyk potwierdził z kolei, iż pobór nie został zniesiony, „a jeżeli byłaby taka potrzeba, ten pobór może zostać odwieszony”.
Rząd oficjalnie trzyma inne stanowisko. Rzecznik rządu Adam Szłapka stwierdził: „Nie ma na ten temat rozmowy”, uzasadniając to dużą armią zawodową i wydatkami na obronność rzędu 5 proc. PKB. Polska ma dziś 216 tys. żołnierzy, w tym 155 tys. zawodowych i ok. 32 tys. w WOT. Rząd zakłada docelowe 250-300 tys. żołnierzy zawodowych.
Problem polega na matematyce. Jeden z wyższych dowódców Sił Zbrojnych cytowany przez Rzeczpospolitą wskazuje, iż w wojnie pełnoskalowej na 6 żołnierzy aż 4 to rezerwiści. Kijów ma dziś zmobilizowanych ok. 700 tys. ludzi. Rosja angażuje w konflikt ok. 800 tys. żołnierzy i najemników. Na tym tle 216 tys. polskich żołnierzy to liczba, która sama w sobie odpowiada na pytanie o kierunek zmian.
Kto w razie mobilizacji pójdzie do wojska w pierwszej kolejności
Nawet bez ogłoszenia obowiązkowego poboru mobilizacja ma określoną kolejność. W pierwszej kolejności wezwani zostaną:
- Rezerwiści z przydziałem mobilizacyjnym – osoby, które mają już imiennie przypisaną jednostkę lub stanowisko w dokumentach planowania. To najwyższy priorytet. jeżeli kiedykolwiek dostałeś kartę mobilizacyjną lub przydziału mobilizacyjnego – jesteś w tej grupie.
- Byli żołnierze zawodowi i uczestnicy dobrowolnej zasadniczej służby wojskowej (DZSW) – osoby z przeszkoleniem wojskowym, zdolne do natychmiastowego działania. W 2026 roku limit powołań do DZSW wynosi 39 tys. osób.
- Żołnierze WOT i rezerwy aktywnej – w 2026 roku planowane jest powołanie do 40 tys. nowych żołnierzy WOT i 8 700 do rezerwy aktywnej. Rezerwiści pasywni kierowani na ćwiczenia – do 200 tys. osób w 2026 roku.
- Mężczyźni z kategorią „A” – w razie ogłoszenia obowiązkowego poboru. Kategoria umiejętności służby jest określana podczas kwalifikacji wojskowej. W 2026 roku przez komisje przeszło ok. 235 tys. osób. To nie było powołanie do służby – to była ewidencja. Ale jej wyniki będą użyte w razie mobilizacji.
Do celów mobilizacji mogą być również powołani Polacy zamieszkali za granicą. Miejsce zamieszkania poza krajem nie wyłącza spod obowiązku obrony.
Kto nie trafi do wojska – lista zawodów i stanowisk chronionych
System przewiduje reklamowanie – czyli formalne wyłączenie z obowiązku czynnej służby wojskowej w razie mobilizacji i podczas wojny. Nie jest to ucieczka od wojska – to zaplanowany przez państwo mechanizm utrzymania funkcjonowania kraju w czasie konfliktu. Kto jest chroniony?
- Infrastruktura energetyczna i gazowa: prezesi zarządów przedsiębiorców w krajowym systemie energetycznym i gazowniczym, dyrektor Krajowej Dyspozycji Mocy i dyrektorzy Obszarowych Dyspozycji Mocy, dyrektor Krajowej Dyspozycji Gazu.
- Ochrona zdrowia i ratownictwo medyczne: personel szpitali i zakładów leczniczych, dysponenci jednostek systemu Państwowe Ratownictwo Medyczne.
- Kolej i transport: pracownicy PKP PLK zatrudnieni na stanowiskach bezpośrednio związanych z utrzymaniem ruchu pociągów.
- Administracja państwowa: osoby na kluczowych stanowiskach w ministerstwach, urzędach centralnych i wojewódzkich, samorządach oraz Narodowym Banku Polskim.
- Łączność i bezpieczeństwo informacji: pracownicy firm świadczących usługi łączności dla potrzeb kierowania bezpieczeństwem narodowym.
- Przemysł zbrojeniowy i firmy o znaczeniu gospodarczo-obronnym: osoby z pracowniczym przydziałem mobilizacyjnym do zadań na rzecz obronności.
Podstawą dla reklamowania jest rozporządzenie Rady Ministrów w sprawie reklamowania od obowiązku pełnienia czynnej służby wojskowej w razie ogłoszenia mobilizacji i w czasie wojny. Reklamowanie można prowadzić już w czasie pokoju – a pracodawcy z sektorów chronionych mają obowiązek i interes, by wcześniej dopełnić odpowiednich formalności.
Kto trafi do Obrony Cywilnej, a kto zostanie skierowany do pracy na rzecz państwa?
Mobilizacja nie dzieli obywateli wyłącznie na „idzie do wojska” i „zostaje w domu”. System jest trójstopniowy. Siły Zbrojne wchłoną rezerwistów z przydziałami, byłych żołnierzy i – w razie pełnej mobilizacji – poborowych. Obrona Cywilna, regulowana ustawą z 5 grudnia 2024 r. o ochronie ludności i obronie cywilnej (Dz.U. 2024 poz. 1907), obejmuje osoby niezdolne do służby wojskowej w standardowych warunkach, ale sprawne i zdolne do zadań ratunkowych, ewakuacyjnych i pomocniczych. Funkcje niezbędne dla państwa – energetyka, kolej, szpitale, administracja, łączność – mają swoje własne przydziały mobilizacyjne, niezależne od wojska.
Problem, na który wskazuje analiza Rzeczpospolitej z 16 czerwca 2026 roku, polega na tym, iż kluczowe dokumenty strategiczne określające podział ról w razie konfliktu wciąż nie są kompletne. Ile osób zostanie zmobilizowanych – to informacja niejawna, która zależy od scenariusza konfliktu. Tego scenariusza Polska na razie nie ma zapisanego w publicznie dostępnych dokumentach.
Ujawniła się też inżynierska luka w systemie. Rzeczpospolita cytuje przypadki przydziałów mobilizacyjnych dokonywanych przez wojsko „na oślep” – np. przydział do jednostki dronowej osoby, która nigdy nie miała do czynienia z dronami. Brakuje centralnego rejestru kompetencji cywilnych, który pozwoliłby dopasować kwalifikacje do potrzeb. Gdy w razie mobilizacji 4 z 6 żołnierzy mają być rezerwistami, jakość tego dopasowania może decydować o skuteczności całego systemu.
Warszawa i Mazowsze: największy węzeł rekrutacji, największa pula rezerwistów
Mazowsze to największe województwo pod względem liczby osób w wieku poborowym. WCR Warszawa obsługuje jeden z największych potoków kandydatów do kwalifikacji i dobrowolnej służby w skali całego kraju. W 2026 roku kwalifikacja wojskowa na terenie Warszawy przebiegała przez kilka powiatowych komisji lekarskich, działających w różnych dzielnicach – od Ochoty i Śródmieścia po Białołękę, Mokotów, Ursynów i Pragę.
Warszawa ma też szczególny wymiar jako siedziba instytucji państwa. Pracownicy ministerstw, centrali spółek infrastruktury krytycznej, szpitali klinicznych, NBP czy kluczowych jednostek administracji – to grupy, dla których mechanizm reklamowania ma bezpośrednie zastosowanie. Pracodawcy z tych sektorów powinni weryfikować, czy niezbędne procedury reklamowania zostały dopełnione z wyprzedzeniem. W razie mobilizacji na dopełnienie formalności może nie być czasu.
Sprawdź swój status, by wiedzieć więcej
Sprawdź swoją kategorię wojskową. jeżeli brałeś udział w kwalifikacji wojskowej, masz przyznaną kategorię A, B, D lub E. Kategoria A oznacza zdolność do służby w czasie pokoju i mobilizacji. jeżeli jej nie znasz – skontaktuj się z Wojskowym Centrum Rekrutacji adekwatnym dla miejsca zamieszkania. W Warszawie działa kilka WCR: Śródmieście (ul. Mierosławskiego 22), Ochota, Mokotów i inne.
Sprawdź, czy masz przydział mobilizacyjny lub kartę mobilizacyjną. jeżeli ją masz – oznacza to, iż w razie mobilizacji masz konkretne miejsce i zadanie. Ignorowanie karty mobilizacyjnej w czasie pokoju grozi grzywną; w czasie stanu wojennego konsekwencje są surowsze.
Pracodawco: dopełnij formalności reklamowania z wyprzedzeniem. jeżeli prowadzisz firmę lub instytucję z sektora energetyki, ochrony zdrowia, kolei, administracji lub przemysłu zbrojeniowego – weryfikuj, czy kluczowi pracownicy mają dopełnione formalności reklamowania. Wzory wniosków i procedury są dostępne w WCR adekwatnym dla siedziby firmy.
Jeśli rozważasz dobrowolną służbę – nie czekaj. Dobrowolna zasadnicza służba wojskowa trwa do 12 miesięcy (1 miesiąc szkolenia podstawowego i do 11 miesięcy specjalistycznego). Jej odbycie daje priorytet przy powołaniu do służby zawodowej, a podczas szkolenia obowiązuje wynagrodzenie na poziomie szeregowego zawodowego. Rekrutacja online: zostanzolnierzem.pl
Polacy za granicą nie są wyłączeni. Miejsce zamieszkania poza Polską nie zwalnia z obowiązku obrony. W razie mobilizacji wezwania mogą trafiać pod zagraniczne adresy – szczegółowe zasady doręczeń określają adekwatne organy wojskowe.











