Pocisk w polskiej przestrzeni. Oferta pomocy z Ukrainy. "Dostaliśmy wniosek"

polsatnews.pl 1 godzina temu

Strona ukraińska zaproponowała pomoc przy oględzinach w Tarnawie-Kolonii, gdzie spadł nieznany obiekt, najprawdopodobniej rosyjski pocisk manewrujący Ch-101 - powiadomiła lubelska prokuratura okręgowa. Wcześniej premier Donald Tusk informował, iż wojsko było gotowe do zestrzelenia rakiety, a ukraińskie myśliwce do polskiej granicy starały się przechwycić obiekty zmierzające do naszego kraju.

Polsat News
Prokuratura otrzymała od strony ukraińskiej ofertę pomocy przy identyfikacji obiektu, który spadł w Tarnawie-Kolonii

Szef Prokuratury Okręgowej w Lublinie Grzegorz Trusiewicz na briefingu w Tarnawie-Kolonii poinformował, iż przed godz. 4 mieszkanka powiatu biłgorajskiego powiadomiła służby o głośnym huku.

Pierwsza na miejscu zdarzenia była policja, która ujawniła miejsce upadku obiektu. Według szacunków prokuratora krater ma około 10 metrów średnicy i około pięciu metrów głębokości. Szczątki obiektu rozrzucone są na terenie około 200 metrów.

Tarnawa-Kolonia. Krater w ziemi, realizowane są oględziny

Prokurator dopytywany o dotychczasową liczbę szczątków odparł, że "jest ich sporo". Trudno to aktualnie sprecyzować, bo - jak wyjaśnił - w miejscu upadku znajduje się pole uprawne, nieskoszony rzepak.

- Po zmapowaniu terenu, czyli po wykonaniu czynności dronem, zajmiemy się oględzinami krateru, który powstał w wyniku uderzenia. Następnie w zależności od tego, co tam znajdziemy (…), będziemy poszerzać ten obszar (poszukiwań) do momentu, w którym uznamy, iż już tam nie może znajdować się żaden obiekt, które pozostaje w zainteresowaniu prokuratury – podkreślił.

ZOBACZ: "Dach podniosło!", "posadziło mnie na łóżku.", "potężny huk". Świadkowie o eksplozji w Tarnawie

Śledczy ustalają też, z jakiego kierunku nadleciał "obiekt latający o charakterze wojskowym". Informacje te mają zostać przekazane po potwierdzeniu wstępnych ustaleń prokuratury.

W Tarnawie-Kolonii pracuje ok. 100 funkcjonariuszy różnych służb, w tym wojska i policji. Jest też czterech prokuratorów, którzy bezpośrednio nadzorują oględziny. niedługo ma przyjechać ok. 50 funkcjonariuszy WOT, aby pomóc śledczym w przeczesywaniu terenu.

Obiekt spadł w Tarnawie-Kolonii. Ukraina oferuje pomoc przy identyfikacji

- Dostaliśmy też oficjalny wniosek strony ukraińskiej o pomoc w przeprowadzeniu tych oględzin, ponieważ są to fachowcy, którzy mają najwięcej do czynienia z tego typu zdarzeniami. Aktualnie trwa rozpoznawanie wniosku i niewykluczone jest, iż przyjadą oni tutaj na miejsce i pomogą - również ze służbami polskimi - zidentyfikować ten element, który wleciał do polskiej przestrzeni powietrznej - wyjaśnił prok. Trusiewicz.

Z jego informacji wynika, iż to strona ukraińska zaproponowała tę pomoc, tzn. wystosowała pismo do strony polskiej. Trwa rozpoznawanie wniosku.

Śledztwo Wydziału ds. Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Lublinie prowadzone jest w kierunku sprowadzenia katastrofy w ruchu lotniczym, za co grozi do 10 lat więzienia.

Tarnawa-Kolonia. Premier: Ukraińskie myśliwce starały się przechwycić pociski

- Informacje są jednoznaczne, byliśmy gotowi do zestrzelenia, gdyby rakieta kontynuowała swój lot - podkreślił premier Donald Tusk podczas spotkania zespołu koordynacyjnego, zwołanego w związku z sytuacją na Lubelszczyźnie.

ZOBACZ: "Informacje są jednoznaczne". Tusk podał szczegóły ws. wybuchu na Lubelszczyźnie

- Dowódca operacyjny RSZ gen. Ireneusz Nowak poinformował mnie, iż myśliwce ukraińskie do samej polskiej granicy starały się przechwycić i zatrzymać pociski, które zmierzały w polską stronę - zauważył szef rządu, który w czwartek udał się na Lubelszczyznę.

Jak mówił, wszystko wskazuje na to, iż polską przestrzeń powietrzną naruszył rosyjski pocisk manewrujący Ch-101.

W czwartek doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej. O godz. 3.40 w polskiej przestrzeni wykryto niezidentyfikowany obiekt. Do jego rozpoznania i przechwycenia skierowano myśliwiec F-16. O godz. 3.46 obiekt zanikł, a prawdopodobne miejsce jego upadku zlokalizował śmigłowiec Mi-24 w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia.

WIDEO: "Jaki rozwój?". Zandberg przypomniał rządy Morawieckiego
Idź do oryginalnego materiału