Polonia w Niemczech to największa polska społeczność w Europie – od 870 tysięcy obywateli polskich po 2,2 miliona osób polskiego pochodzenia. Polacy w Niemczech mieszkają tu od pokoleń: pod ziemią w Zagłębiu Ruhry kopali węgiel już w czasach cesarza, a ich potomkowie noszą dziś nazwiska, których nikt nie odmienia. Ta społeczność ma jednak coś, czego nie ma żadna inna Polonia opisywana w tym cyklu: formalnie nie istnieje. Niemcy do dziś nie uznają Polaków za mniejszość narodową – na mocy decyzji, którą podjęto w 1940 roku.
Ilu Polaków mieszka w Niemczech?
Niemiecka statystyka liczy inaczej niż polska, dlatego jedna liczba tu nie wystarczy – trzeba zobaczyć cztery.
| Osoby z wyłącznie polskim obywatelstwem | 870 995 | Destatis (niemiecki urząd statystyczny) |
| Osoby z polskim tłem migracyjnym | ponad 2 mln | Destatis |
| Osoby polskiego pochodzenia (szacunek) | 2,2 mln | Atlas Polonii i Polaków za granicą (GUS) |
| Polacy jako mniejszość narodowa | status nieuznany | prawo niemieckie |
Różnica między 870 tysiącami a 2,2 miliona to nie błąd, ale definicja. Niemcy posługują się pojęciem tła migracyjnego (Migrationshintergrund), które obejmuje także dzieci urodzone już w Niemczech, osoby z podwójnym obywatelstwem i dalszych potomków. Wśród imigrantów pierwszego pokolenia Polacy – obok Turków – są najliczniejszą grupą w całych Niemczech.
Gdzie mieszkają Polacy w Niemczech?
Polska mapa Niemiec pokrywa się z mapą przemysłu. Największym skupiskiem jest Nadrenia Północna-Westfalia – mieszka tam blisko 790 tysięcy osób polskiego pochodzenia, głównie w Zagłębiu Ruhry, z Bochum, Essen, Dortmundem i Gelsenkirchen. Kolejne skupiska to Bawaria, Berlin (ponad 100 tysięcy) i Hamburg. To nie przypadek: tam, gdzie sto lat temu były kopalnie i huty, tam trafiali polscy robotnicy – i tam ich potomkowie zostali.
Skąd się wzięli – od Ruhrpolen do Solidarności
Polska obecność w Niemczech układa się w cztery wyraźne fale.
– w latach 1870–1914, w czasach zaborów, do Zagłębia Ruhry ruszyła masowa emigracja zarobkowa z Poznańskiego i Śląska – przyjechało kilkaset tysięcy ludzi, których Niemcy nazwali Ruhrpolen; zakładali własne parafie, gazety, banki i kluby sportowe;
– po 1945 roku część Polaków pozostała w Niemczech jako dipisi i byli robotnicy przymusowi;
– w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych ruszyły wyjazdy ze Śląska Opolskiego na podstawie niemieckiego pochodzenia, a po 1981 roku dołączyła emigracja solidarnościowa;
– po 2004 roku, wraz z wejściem Polski do Unii Europejskiej, i zwłaszcza po otwarciu niemieckiego rynku pracy w 2011 roku, przyszła fala nowa i wciąż trwająca.
To dlatego polska społeczność w Niemczech jest tak trudna do policzenia: obok siebie żyją tu prawnuki górników z Wanne-Eickel, Ślązacy z dwoma paszportami i trzydziestolatkowie z Wrocławia, którzy przylecieli do Berlina w zeszłym roku.
Rodło i Związek Polaków w Niemczech
Związek Polaków w Niemczech powstał 27 sierpnia 1922 roku i był czymś więcej niż stowarzyszeniem – był państwem w miniaturze, z własnymi szkołami, bankiem, prasą i strukturą terenową. Gdy do władzy doszedł Hitler, a Polakom zakazano posługiwania się Białym Orłem, działacze z inicjatywy dr. Jana Kaczmarka postanowili stworzyć znak, którego żaden przepis nie obejmował.
Zaprojektowała go Janina Kłopocka (1904–1982), uczennica Władysława Skoczylasa. Rodło nie było godłem ani flagą – było stylizowanym biegiem Wisły z odnogą oznaczającą Kraków. Formalnie: nic. W praktyce: znak rozpoznawczy półtora miliona ludzi.
Pięć Prawd Polaków – Berlin, 6 marca 1938
Najważniejszy dzień w dziejach tej społeczności nadszedł, gdy prześladowania Polaków w Rzeszy przybierały na sile. 6 marca 1938 roku w berlińskim Teatrze Ludowym zebrał się I Kongres Polaków w Niemczech – 5 tysięcy delegatów reprezentujących około 1,5 miliona Polaków zamieszkałych w hitlerowskich Niemczech. W stolicy III Rzeszy, na rok przed wojną.
Pięć Prawd Polaków:
1. Jesteśmy Polakami.
2. Wiara ojców naszych jest wiarą naszych dzieci.
3. Polak Polakowi bratem.
4. Co dzień Polak Narodowi służy.
5. Polska Matką naszą – nie wolno mówić o Matce źle.
Wypowiedziano je publicznie w Berlinie w 1938 roku. Ludzie, którzy je uchwalili, wiedzieli, czym ryzykują.
27 lutego 1940 – dzień, w którym Polacy przestali być mniejszością
Odwet przyszedł szybko. 27 lutego 1940 roku władze III Rzeszy zdelegalizowały Związek Polaków w Niemczech, a jego majątek zagrabiły. Około 1200 członków trafiło do obozów koncentracyjnych, wielu rozstrzelano. Tego samego roku Polacy zostali pozbawieni statusu mniejszości narodowej.
Ten stan trwa do dziś. Niemcy uznają za mniejszości narodowe Duńczyków, Serbołużyczan, Fryzów oraz Sinti i Romów – Polaków nie. Tymczasem Niemcy w Polsce mają status uznanej mniejszości narodowej, z prawem do szkół, dwujęzycznych tablic i ulg wyborczych.
Ta asymetria wraca w polsko-niemieckich rozmowach od dekad. Strona niemiecka argumentuje, iż dzisiejsi Polacy w Niemczech to migranci, a nie ludność autochtoniczna – pomijając, iż przedwojenna mniejszość była autochtoniczna, a jej status odebrał dekret hitlerowski, którego nikt formalnie nie unieważnił. Traktat polsko-niemiecki z 1991 roku przyznał Polakom w Niemczech prawa językowe i kulturalne, ale nie przywrócił statusu mniejszości.
Życie polonijne dziś
Polska społeczność w Niemczech jest liczna, ale rozproszona i słabiej zorganizowana, niż wskazywałaby jej wielkość:
– Związek Polaków w Niemczech spod znaku Rodła działa do dziś i pozostaje najstarszą organizacją polonijną w kraju;
– obok niego funkcjonują dziesiątki stowarzyszeń, klubów i organizacji polonijnych, m.in. Kongres Polonii Niemieckiej i Polska Rada w Niemczech;
– nauczanie języka polskiego prowadzą szkoły sobotnie i punkty konsultacyjne, choć dostęp do polskiego w niemieckiej szkole publicznej pozostaje ograniczony;
– życie religijne skupia Polska Misja Katolicka, obecna w Niemczech od ponad stu lat.
Czy w Niemczech jest drogo?
Koszty życia w Niemczech są około 56 procent wyższe niż w Polsce, a największą różnicę widać w usługach i gastronomii. Waluta to euro (EUR); przelicznik orientacyjny: 1 euro ≈ 4,3 zł.
| Bochenek chleba | ~1,9 € | ~8,2 zł |
| Litr benzyny (Super E10) | ~1,80 € | ~7,7 zł |
| Obiad w niedrogiej restauracji | ~14 € | ~60 zł |
| Wynajem kawalerki poza centrum | ~750 €/mies. | ~3200 zł |
| Wynajem kawalerki w Berlinie | ~1000 €/mies. | ~4300 zł |
Ceny orientacyjne (źródło: Numbeo/portale kosztów życia), mocno różnią się między Monachium a wschodnimi landami. Jedna osoba potrzebuje na życie zwykle 1500–2000 euro netto miesięcznie.
Polacy w Niemczech – najczęstsze pytania
Gdzie jest największa Polonia w Niemczech?
W Nadrenii Północnej-Westfalii, gdzie mieszka blisko 790 tysięcy osób polskiego pochodzenia – przede wszystkim w Zagłębiu Ruhry, w Bochum, Essen, Dortmundzie i Gelsenkirchen. Kolejne duże skupiska to Bawaria, Berlin (ponad 100 tysięcy) i Hamburg.
Czy jest Polonia w Niemczech?
Tak, i to największa w Europie: od 870 tysięcy osób z samym polskim obywatelstwem po 2,2 miliona osób polskiego pochodzenia. Paradoks polega na tym, iż mimo tej skali Polacy nie mają w Niemczech statusu uznanej mniejszości narodowej – odebrano go w 1940 roku i nigdy nie przywrócono.
Gdzie jest najwięcej Polonii w Europie?
Właśnie w Niemczech. Druga jest Wielka Brytania, gdzie mieszka około 680–750 tysięcy osób urodzonych w Polsce, przy czym ta liczba maleje, a niemiecka rośnie.
Czym jest Rodło?
To znak Związku Polaków w Niemczech, zaprojektowany w 1932 roku przez Janinę Kłopocką. Przedstawia bieg Wisły z zaznaczonym Krakowem. Powstał dlatego, iż władze niemieckie zakazały polskiej mniejszości używania Białego Orła i biało-czerwonej flagi. Nazwa pochodzi od słów „rodzina” i „godło”.










