Politycy KO w Kędzierzynie-Koźlu o wecie prezydenta. „Nie ma czasu czekać z dozbrajaniem Polski”

kk24.pl 2 godzin temu
Poseł Paweł Masełko przypomniał, iż program SAFE zakładał pozyskanie ogromnych środków na wzmocnienie polskich sił zbrojnych.- Mówimy o prawie 44 miliardach euro, czyli blisko 200 miliardach złotych wynegocjowanych przez polski rząd w czasie prezydencji Polski w Radzie Unii Europejskiej – podkreślił.Jak zaznaczył, były to środki znacznie tańsze niż finansowanie pozyskiwane na rynku. Według posła oprocentowanie w ramach programu SAFE wynosi około 3 proc., podczas gdy państwowe obligacje czy inne formy finansowania są dziś wyraźnie droższe.Paweł Masełko wskazywał również, iż program nie oznaczał wyłącznie zakupów dla wojska, ale także wsparcie dla polskiego przemysłu zbrojeniowego i powiązanych firm. Jako przykład podał zakłady Jelcz w Laskowicach czy Bumar-Łabędy w Gliwicach.- Na Opolszczyźnie mówi się choćby o blisko 200 firmach, które mogłyby być podwykonawcami przy realizacji tych zamówień – zaznaczył.Według posła pieniądze z programu miały trafić nie tylko do armii, ale także do innych służb, m.in. policji czy Straży Granicznej, na zakup nowoczesnego sprzętu, w tym systemów antydronowych czy wyposażenia ochronnego.Masełko przekonywał, iż mimo prezydenckiego weta rząd zamierza skorzystać z części możliwości finansowania w ramach programu SAFE.- Rada Ministrów przyjęła uchwałę dotyczącą programu „Polska Zbrojna”, a ministrowie obrony i finansów zostali upoważnieni do podpisania dokumentów związanych z pożyczką w ramach SAFE – mówił.Głos podczas konferencji zabrał także senator Beniamin Godyla. Podkreślił, iż program SAFE jest rozwiązaniem przygotowanym dla państw Unii Europejskiej i korzystają z niego również kraje rządzone przez prawicę.- Z programu korzystają chociażby Węgry czy Włochy i tam nie ma takiej negatywnej narracji jak w Polsce – zaznaczył.Senator wskazywał, iż przy obecnej sytuacji geopolitycznej – w tym trwającej wojnie w Ukrainie – inwestowanie w bezpieczeństwo jest koniecznością.- Mając możliwość pożyczenia pieniędzy na około 3 procent, nikt nie zaproponuje nam dziś lepszych warunków. Najważniejsze jest bezpieczeństwo państwa – podkreślił.Z kolei radny miejski Kędzierzyna-Koźla Michał Nowak ocenił, iż decyzja prezydenta wprowadza spór polityczny w obszar, który dotychczas był ponad podziałami.- Przez lata kwestie bezpieczeństwa i obronności były wyjęte z bieżącego sporu politycznego. Weto w sprawie programu SAFE sprawia, iż polityczna wojna wchodzi również w ten obszar – powiedział.Jak dodał, szczególnie niepokojące jest to, iż decyzja zapadła mimo trwającej wojny w Ukrainie i napiętej sytuacji międzynarodowej.- Prezydent jest wierzchnikiem sił zbrojnych i powinien szczególnie dbać o to, aby polska armia miała jak najlepsze wyposażenie – podkreślił radny.Politycy KO zaznaczyli jednocześnie, iż mimo weta część działań związanych z programem SAFE ma być realizowana, a środki mają trafiać do polskiej gospodarki i sektora obronnego.
Idź do oryginalnego materiału