Litwa wraz z Polską przygotowała podwaliny pod międzynarodowy plan ewakuacji ludności, który w razie realnego zagrożenia pozwoliłby części mieszkańców Litwy, Łotwy i Estonii przekroczyć granicę i znaleźć schronienie na terytorium Polski. W piątek 25 września poinformował o tym dziennikarzy Vilmantas Vitkauskas, szef litewskiego Narodowego Centrum Zarządzania Kryzysowego.
Zdjęcie poglądowe, inscenizowane na potrzeby fotografii. | Fot. Shutterstock (zgoda na wykorzystanie wizerunku).Przesmyk suwalski w centrum przygotowań
Vitkauskas przekazał, iż strona litewska wraz z polskimi partnerami analizuje procedury, logistykę oraz możliwości infrastrukturalne, a ostateczny kształt planu ma powstać dopiero po osiągnięciu pełnego porozumienia między obydwoma krajami. najważniejsze znaczenie dla całej operacji ma przesmyk suwalski – wąski pas terytorium łączący Litwę z resztą Sojuszu Północnoatlantyckiego przez Polskę. Przesmyk suwalski ma ogromne znaczenie zarówno pod względem wojskowym, jak i logistycznym, a zaangażowanie naszych polskich kolegów jest niezwykle istotne – podkreślił szef NKVC. Litwa dysponuje już własnym, wewnętrznym planem ewakuacji ludności – obecne prace mają doprowadzić do rozszerzenia go o w pełni uzgodniony komponent międzynarodowy, obejmujący współpracę z Polską.
Największe doroczne ćwiczenia mobilizacyjne na Litwie
Ogłoszenie zbiegło się w czasie z rozpoczęciem na Litwie największych w roku ćwiczeń krajowego systemu mobilizacyjnego, które potrwają do 2 października. Bierze w nich udział około 3 tysięcy urzędników i przedstawicieli różnych instytucji państwowych oraz około tysiąca wolontariuszy. Scenariusze ćwiczeń obejmują między innymi cyberataki, kampanie dezinformacyjne, akty sabotażu, zakłócenia w dostawach energii i łączności oraz ochronę infrastruktury krytycznej. W sobotę zaplanowano praktyczne ćwiczenia ewakuacyjne w dziesięciu litewskich samorządach, w tym w samym Wilnie.
Polska deleguje około 20 przedstawicieli różnych instytucji
Na Litwę, jak poinformował Vitkauskas, przyjechała liczna polska delegacja – około 20 osób reprezentujących różne krajowe instytucje. Przeanalizujemy wszystkie niedociągnięcia proceduralne, sporządzimy ich wykaz, a następnie powstanie wspólnie opracowany plan – zapowiedział szef litewskiego centrum zarządzania kryzysowego, opisując dalszy tok współpracy między obydwoma krajami.
Lokalne władze na Podlasiu nie kryją zaskoczenia
Choć plany na poziomie międzynarodowym nabierają tempa, sytuacja wygląda inaczej u samorządów, przez których teren miałby faktycznie przebiegać ewentualny ruch ewakuacyjny. Rzeczniczka prasowa wojewody podlaskiego Inga Januszko-Manaches unikała jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, czy lokalne samorządy zostały włączone w system pomocy na wypadek ewakuacji z państw bałtyckich, zapewniając jedynie, iż odpowiednie plany istnieją, choć mają charakter niejawny, a same działania mają być koordynowane centralnie przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Taki układ tłumaczy, dlaczego władze lokalne kilka wiedzą o szczegółach – decyzje i koordynacja zapadają znacznie wyżej, bez bezpośredniego udziału gmin leżących najbliżej granicy. Sam kierunek ewentualnej trasy nie jest zresztą zaskoczeniem – w razie konfliktu zbrojnego mieszkańcy Wilna mają już wyznaczone trasy ucieczki, a jedna z nich prowadzi wprost do Polski.



![[Z REGIONU] Wiedza i praktyka. Żołnierze 2 LBOT szkolą urzędników](https://lubartow24.pl/f/2/2lbotszkolenieum20263_6148014002.jpg)




