Od pierwszych dni po wybuchu pełnoskalowej wojny w Ukrainie do stycznia tego roku Caritas Diecezji Sandomierskiej zawiozła tam, w ramach transportów humanitarnych, ponad 190 ton różnego rodzaju artykułów. Tiry i busy kierowane były do Zaporoża, Żółkwi, Drohobycza i do diecezji kamieniecko- podolskiej.
– W tych transportach przede wszystkim była żywność, woda, środki czystości i środki opatrunkowe. Na przykład do Zaporoża pojechały też pieluchy dla dorosłych, bo osoby starsze, które tam zostały, potrzebują tego typu rzeczy – powiedział ks. Bogusław Pitucha, dyrektor Caritas Diecezji Sandomierskiej.
Pomoc realizowana była również w inny sposób. Na zaproszenie sandomierskiej Caritas 120 dzieci z Ukrainy skorzystało z kolonii. Na jednym z turnusów, wytchnieniowym były dzieci z Kijowa.
– Chodziło nam o to, żeby dzieci odpoczęły trochę od alarmów, od schronów i ucieczek przed bombardowaniem. Zapewniliśmy u nas nie tylko wypoczynek, ale i wsparcie psychologiczne i medyczne. Dla nas te turnusy były bardzo ważne – dodał ksiądz Bogusław Pitucha.
Na początku tego roku do Lwowa zawieziono 4 tony mąki, ponieważ Caritas we Lwowie opiekuje się wewnętrznymi uchodźcami i codziennie przygotowuje dla nich ponad 200 obiadów.
Na apel biskupa Krzysztofa Nitkiewicza odbywa się zbiórka pieniędzy na rzecz archidiecezji lwowskiej. Pieniądze będą przeznaczone na ogrzewanie domów i mieszkań, ponieważ jest z tym duży problem. Pieniądze można wpłacać do końca tygodnia na konto Caritas Diecezji Sandomierskiej, która przekaże te środki do Lwowa.
Zaraz po wybuchu wojny sandomierska Caritas przyjmowała u siebie uchodźców i organizowała dla nich schronienie w innych miejscach na terenie diecezji. Część z tych osób została w Sandomierzu i okolicy, pracując do tej pory w placówkach Caritas np. jako pomoc nauczyciela i w świetlicy środowiskowej.













