Średnio od 20 do 35 minut żyją rosyjscy żołnierze po dotarciu na niektóre odcinki frontu w Ukrainie - podaje CBS News, powołując się na twierdzenia samych Rosjan. Według stacji - z uwagi na masowe użycie dronów - pole bitwy zamienia się w "strefę śmierci", a Moskwa z tego powodu traci ludzi w coraz szybszym tempie. Z najnowszych szacunków wynika, iż zginąć mogło choćby pół miliona Rosjan.
Ponure szacunki dla Rosjan. Wskazano, ile wytrzymują na froncie

Rosyjscy żołnierze, którzy dotrą do niektórych odcinków linii frontu podczas wojny w Ukrainie, mogą liczyć na to, iż przeżyją średnio zaledwie od 20 do 35 minut - wynika z twierdzeń rosyjskich blogerów wojennych.
"Ponure szacunki" przytoczył historyk z Oksfordu Peter Frankopan w raporcie dla magazynu "Foreign Policy", na który powołuje się CBS News.
ZOBACZ: Kreml uruchomił program "Czas bohaterów". W Rosji powstaje "nowa elita"
Choć amerykańska stacja zaznacza, iż nie udało jej się zweryfikować tych informacji, to zauważa, iż podobne relacje pojawiają się coraz częściej w rosyjskich serwisach społecznościowych.
Wojna w liczbach. "Ewenement w historii współczesnych działań wojennych"
W maju dyrektor brytyjskiej agencji wywiadowczej GCHQ stwierdził, iż liczba ofiar śmiertelnych po stronie Rosji sięgnęła już prawdopodobnie prawie 500 tysięcy. Ministerstwo obrony Ukrainy podaje z kolei, iż rannych lub zabitych rosyjskich żołnierzy jest ponad 1,4 miliona.
ZOBACZ: Nie żyje były współpracownik Putina. Przez lata był ministrem obrony
Według CBS News w miarę jak drony nasycają linie frontu - tworząc w Ukrainie "strefę śmierci" - Rosja traci ludzi w coraz szybszym tempie. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski jest zdania, iż bezzałogowce odpowiadają w tej chwili za ponad 80 proc. rosyjskich strat.
Szacunki, na które powołuje się stacja, wskazują, iż liczba poległych Rosjan przewyższa w tej chwili liczbę rannych, co jest "ewenementem w historii współczesnych działań wojennych".
Ośmiu Rosjan na jednego Ukraińca. Oceniają straty Rosji
CBS News zwraca także uwagę na problemy po stronie Kijowa. - Zasoby ludzkie stanowią problem od czasu zakończenia ofensywy pod koniec lata 2023 roku - powiedział stacji Rob Lee, analityk wojskowy przebywający w Ukrainie. - Mieliśmy przypadki, w których żołnierze spędzali na pozycjach ponad rok bez żadnej rotacji - dodał.
Jak czytamy, ukraińskie siły zbrojne zdołały skuteczniej ograniczyć niebezpieczeństwo, wykorzystując drony. Według niektórych szacunków - podaje CBS News - Rosja traci w tej chwili ośmiu żołnierzy (zabitych lub ciężko rannych) na każdego poległego żołnierza ukraińskiego.











