"Prezent urodzinowy dla Putina". Zełenski skomentował decyzję Trumpa

polsatnews.pl 2 godzin temu

Wołodymyr Zełenski skrytykował decyzję Donalda Trumpa o podpisaniu umowy w sprawie importu rosyjskiego oleju napędowego. "Prezenty dla Putina nie przyniosą pokoju ani żadnego pożytku cywilizowanemu światu" - napisał w mediach społecznościowych ukraiński prezydent, odnosząc się do niedawnych urodzin rosyjskiego przywódcy.

PAP/EPA/SERGEY DOLZHENKO;AARON SCHWARTZ/POOL
Prezydent USA Donald Trump i prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski

"Pozwalanie Rosji na sprzedawanie produktów naftowych to inwestycja w wojnę, która musi się skończyć, a nie być przedłużana. Potrzebna jest rzeczywista deeskalacja z Rosją na zasadzie wzajemności" – zaznaczył w mediach społecznościowych Zełenski, według którego Rosja odpłaci za możliwość eksportu oleju napędowego "dalszym terrorem i perfidią".

Zełenski o decyzji Trumpa. "Inwestycja w wojnę"

"Jakiekolwiek złagodzenie sankcji wobec Rosji bez jasnego i trwałego porozumienia deeskalacyjnego z Rosją jest oczywistą słabością. Działa na korzyść Rosji – pozwalając jej zabijać więcej ludzi, prowadzić dłuższe wojny, tracić szacunek dla Ameryki i wyrządzać światu jeszcze większe straty i szkody" - dodał.

ZOBACZ: Putin zachwycony umową z Trumpem. "Będzie to miało pozytywny wpływ"

W rozmowie z portalem Axios Zełenski stwierdził też, iż porozumienie Donalda Trumpa i Władimira Putina o sprowadzeniu oleju napędowego jest "niesprawiedliwe i nieuczciwe". - Wiesz, to wygląda jak prezent urodzinowy dla Putina. Wygląda absolutnie okropnie - powiedział. Putin obchodził w środę 74. urodziny.

Do ogłoszenia umowy doszło w momencie, gdy w Miami ukraińscy negocjatorzy prowadzili rozmowy z wysłannikami prezydenta Steve'em Witkoffem i Jaredem Kushnerem. W oświadczeniu opublikowanym przez Zełenskiego, prezydent Ukrainy zarzucił Amerykanom, iż traktują te rozmowy jako "zasłonę dymną". "To niesprawiedliwe i nie tak partnerzy powinni siebie traktować. To wygląda na słabą decyzję silnych partnerów" - zaznaczył.

Według Axios, decyzja Trumpa wynika z tego, iż Ukraina nie posłuchała próśb USA o zaprzestanie ataków na rosyjskie rafinerie, a Waszyngton chciał jednostronnego zaprzestania uderzeń i nie uważał rosyjskich uderzeń za równoważne z ukraińskim ostrzałem rafinerii.

Trump reaguje na krytykę. "Świat potrzebuje ropy"

Pytany o krytykę ze strony ukraińskiego prezydenta, który sugerował, iż układ z Putinem wskazuje na słabość, Trump odparł tylko "okej". Dopytywany później ponownie, powiedział, iż USA są silnym partnerem (Ukrainy), ale dodał, iż "świat potrzebuje ropy". - Potrzebujemy ropy dla świata. To diesel, czyli to, czego świat potrzebuje. Więc jesteśmy bardzo szczęśliwi - powiedział.

Prezydent USA Donald Trump poinformował w piątek, iż przeprowadził udaną rozmowę z przywódcą Rosji Władimirem Putinem. Uzgodniono podczas niej, iż Rosja dostarczy olej napędowy na rynek światowy i amerykański.

ZOBACZ: Donald Trump rozmawiał z Władimirem Putinem. "Niezwykle udana"

"Właśnie zakończyłem niezwykle udaną rozmowę z prezydentem Rosji Władimirem Putinem, podczas której uzgodniono, iż Rosja natychmiast dostarczy na rynek amerykański i światowy ponad 300 tys. ton oleju napędowego, kolejne 500 tys. ton w listopadzie, a następnie niezwłocznie kolejne 1 mln ton" - napisał Trump w swoim serwisie Truth Social.

Zapowiedział, iż dodatkowo "w zależności od stanu technicznego rosyjskich rafinerii oleju napędowego, Rosja dostarczy w krótkim czasie kolejne 3 mln ton tego paliwa". Łącznie uzgodniono więc dostarczenie 4,8 mln ton tego paliwa. Według Agencji Informacji Energetycznej (EIA) w 2025 roku zużycie oleju napędowego w amerykańskim sektorze transportowym wynosiło około 2,94 mln baryłek dziennie (ok. 400 tys. ton).

Idź do oryginalnego materiału