Prezydent USA Donald Trump skomentował wizytę szefa CIA w Rosji. "Coś może z niej wyniknąć"

rdc.pl 49 minut temu

Donald Trump został zapytany w programie Glenna Becka, czy może wyjaśnić okoliczności wizyty szefa CIA w Rosji i "położyć kres spekulacjom".

- Bo te spekulacje są szalone. (...) Są pogłoski, iż Putin zamierza sprawdzić determinację NATO, aż po spekulacje, które są szalone — iż zaatakuje Anglię — aż po to, iż być może Stany Zjednoczone informują ich o irańskich sankcjach, mówiąc, iż traktujemy je poważnie - zapytał prezydenta prowadzący.

- Cóż, nic z powyższych. Jest tam, powiedziałbym, w pewnym sensie z półrutynową wizytą. Nie lubię rozczarowywać ludzi. Chcielibyśmy, żeby wojna w Ukrainie się skończyła - odpowiedział prezydent.

"Bardzo ciężko pracujemy, żeby zakończyć tę wojnę"

- John Ratcliffe, to fantastyczny facet. Jest szefem CIA i nie jest tam z żadnego z powodów, o których pan powiedział. Coś może z tego wyniknąć. Bardzo ciężko pracujemy, żeby zakończyć tę wojnę, i szczerze mówiąc, w tym momencie obie strony chcą, żeby się zakończyła - dodał Trump.

Fala spekulacji po wizycie szefa CIA w Moskwie

Przylot amerykańskiego samolotu wojskowego do Moskwy we wtorek wywołał falę spekulacji. Media przekazały, iż na pokładzie był szef CIA John Ratcliffe, co wywołało dalszy chaos informacyjny. Brak oficjalnych komunikatów stworzył lukę, gwałtownie wykorzystaną do szerzenia dezinformacji.

Portal Euronews podał we wtorek, iż pierwsze nieprawdziwe informacje pojawiły się wraz z wychwyceniem przez serwisy śledzące globalnych ruch lotniczy lądowania amerykańskiego samolotu C-17 Globmaster na moskiewskim lotnisku Wnukowo. niedługo w sieci pojawiły się nagrania przedstawiające kolumnę pojazdów z czerwonymi tablicami dyplomatycznymi poruszającą się po ulicach Moskwy, w pobliżu budynku rosyjskiego resortu obrony.

Według Euronews, wywołało to fałszywe spekulacje, iż do stolicy Rosji przylecieli osobiście wysłannicy prezydenta USA Donalda Trumpa: główny negocjator amerykańskiej administracji Jared Kushner oraz wysłannik Białego Domu ds. Bliskiego Wschodu oraz negocjacji pokojowych Steve Witkoff. Informację tę powiązano z poniedziałkowymi doniesieniami Radia Wolna Europa o przełożeniu wizyty tych polityków w Kijowie. Rozgłośnia podała, iż termin został zmieniony w związku z nasileniem się rosyjskich ataków rakietowych i dronów na Kijów.

Portal zauważył, iż Kushner i Witkoff nie odwiedzili Kijowa od czasu objęcia kluczowych ról dyplomatycznych w administracji prezydenta USA Donalda Trumpa. W tym samym okresie wielokrotnie spotykali się natomiast z przedstawicielami rosyjskich władz. Sam Witkoff odwiedził Moskwę już osiem razy.

Według serwisu Ukrainska Prawda, rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow pytany początkowo przez dziennikarzy o przylot amerykańskiego samolotu wojskowego na lotnisko Wnukowo odpowiedział, iż nie ma żadnych informacji na ten temat. Dodał też, iż strona rosyjska nie planuje spotkania z przedstawicielami administracji USA w tym tygodni.

Amerykańska stacja CBS News jako pierwsza przekazała, iż do Moskwy z nieoczekiwaną wizytą przybył dyrektor Centralnej Agencji Wywiadowczej (CIA) John Ratcliffe. W środę tę informację potwierdził prezydent USA Donald Trump.

Z kolei portal Axios poinformował, iż Ratcliffe wyruszył z USA w niedzielę, lądując najpierw w stolicy Łotwy, Rydze. Jak informowały media, przed podróżą szefa CIA Waszyngton uprzedził Kijów, iż wysyła wysokiej rangi delegację do Moskwy i poprosił o wstrzymanie uderzeń na rosyjską stolicę na czas tej wizyty.

W kolejnych godzinach po ujawnieniu przez amerykańskie media, iż na pokładzie znajdował się Ratcliffe, Kreml zmienił narrację. Jak podała Ukrainska Prawda, Pieskow oświadczył wówczas, iż spotkanie z dyrektorem CIA dotyczyło kontaktów między służbami bezpieczeństwa. Strona rosyjska nie ujawniła dalszych szczegółów rozmów. Rzecznik Kremla potwierdził to także w rozmowie z "Washington Post".

Według ustaleń "Wall Street Journal" Radcliffe miał spędzić w stolicy Rosji cztery godziny. W tym czasie ani rząd w Waszyngtonie, ani władze w Moskwie nie wydały żadnej oficjalnej deklaracji. W przestrzeni medialnej zaczęły się pojawiać doniesienia wypełniające tę lukę informacyjną.

Komentatorzy internetowi zaczęli publikować na portalach społecznościowych własne wersje zdarzeń, wskazując m.in. na rzekome powiązanie przylotu Ratcliffe’a z wizytą szefa watykańskiej dyplomacji arcybiskupa Paula Gallaghera. W rzeczywistości duchowny spotkał się we wtorek w Moskwie z rosyjskim ministrem spraw zagranicznych Siergiejem Ławrowem. Z kolei na propagandowych rosyjskich kanałach m.in. na platformie X pojawiły się komentarze szerzącą fałszywą narrację, iż przedstawiciel USA przyleciał do stolicy, aby "negocjować kapitulację Ukrainy".

Hamish de Bretton-Gordon, analityk wojskowy i były oficer brytyjskiej armii, powiedział PAP, iż nieoczekiwana wizyta Ratcliffe'a miała prawdopodobnie związek z doniesieniami o planowanych wrogich działaniach Rosji wobec NATO i przygotowaniach do mobilizacji w tym kraju. - To musiało być coś naprawdę poważnego, skoro sam szef CIA uznał za konieczne polecieć tam i z nimi rozmawiać – zaznaczył ekspert.

- Sposób organizacji tej wizyty bardzo wiele nam o niej mówi. To, iż nie została ona zapowiedziana i nie znalazła się w oficjalnej agendzie, a strona rosyjska zaprzeczała, iż cokolwiek takiego się dzieje, nie napawa optymizmem – powiedział z kolei PAP ekspert brytyjskiego think tanku Chatham House, Keir Giles.

Euronews zauważył, iż Ratcliffe utrzymuje kontakty ze swoimi odpowiednikami w rosyjskich służbach wywiadowczych i już wcześniej uczestniczył w rozmowach z przedstawicielami Moskwy. W kwietniu 2025 r. był bezpośrednio zaangażowany w negocjacje z wysokiej rangi przedstawicielem rosyjskiego wywiadu, które doprowadziły do uwolnienia Ksenii Kareliny, posiadającej obywatelstwo USA i Rosji.

Eksperci, z którymi rozmawiała PAP przypomnieli, iż była to pierwsza od pięciu lat wizyta dyrektora CIA w Moskwie. Poprzednia, do której doszło w listopadzie 2021 r., miała na celu zapobieżenie inwazji Kremla na Ukrainę. Szef CIA William J. Burns, który kierował agencją za prezydentury Joe Bidena, udał się wtedy do Moskwy, aby ostrzec rosyjskie władze przed konsekwencjami ataku na sąsiedni kraj i przedstawić następstwa takiego kroku. Rosja rozpoczęła pełnoskalową wojnę z Ukrainą 24 lutego 2022 r.

Idź do oryginalnego materiału