Na dachach Kielc zostaną rozmieszczone czujniki akustyczne, które będą monitorowały hałas, a jednocześnie wykrywały nielegalne przeloty dronów. Takie założenia ma System Pustułka, nad którym pracują naukowcy z Głównego Urząd Miar wspólnie ze specjalistami z Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska, Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach, Urzędu Miasta Kielce oraz Akademickiego Centrum Komputerowego Cyfronet AGH.
W poniedziałek (29 czerwca) w Świętokrzyskim Kampusie GUM podpisano list intencyjny w tej sprawie. Piotr Ziółkowski, dyrektor generalny Głównego Urzędu Miar mówi, iż zadaniem Systemu Pustułka jest zwiększenie bezpieczeństwa mieszkańców Kielc. Sama idea Pustułki nie jest skomplikowana.
– Wykorzystanie mierników poziomu dźwięku wraz ze specjalnym systemem, który w nagraniu jest w stanie wykryć określone zjawiska akustyczne – na przykład lot drona. System sprawdzi się również w wykrywaniu nielegalnych wyścigów ulicznych, czy wystrzałów z broni palnej, tak by policja dużo szybciej mogła podejmować interwencję – tłumaczy dyrektor.
29.06.2026. Kielce. GUM. Prezentacja systemu Pustułka / Fot. Wiktor Taszłow – Radio KielceSystem Pustułka będzie też mierzył natężenie hałasu w mieście i wskazywał miejsca, gdzie jest zbyt głośno. Piotr Ziółkowski dodaje, iż system akustycznego wykrywania dronów jest z powodzeniem stosowany przez Ukrainę broniącą się przed rosyjskim atakiem.
– Bez akustycznej metody wykrywania w pierwszym etapie wojny Ukraina była bezradna, bo nisko lecące drony nie były wykrywane przez system radarowy. Front wojenny pokazał, iż takie rozwiązania zdają egzamin i dziś budujemy System Pustułka, który będzie bronił Kielc, ale też województwo świętokrzyskie i w przyszłości całą Polskę – twierdzi Piotr Ziółkowski.
To unikatowe rozwiązanie wzorowane jest na ukraińskim systemie akustycznego wykrywania dronów stosowanym w warunkach wojennych.
Wdrożenie pilotażu Pustułki w Kielcach będzie kosztowało 10 milionów złotych. Jesienią konsorcjum będzie się starało o pieniądze unijne na ten cel. Marszałek Renata Janik zapewnia, iż projekt otrzyma dofinansowanie.
System Pustułka ma zacząć działać w ciągu 2 lat. W przyszłości system ma zostać zintegrowany z aplikacją mObywatel. Każdy chętny mieszkaniec naszego kraju będzie mógł wówczas zamienić swój telefon w kolejny czujnik rejestrujący dźwięki.











